Polacy coraz chętniej kupują bursztynowy trunek wytwarzany w niewielkich zakładach. Dostają to, o co wielkie koncerny już nie dbają: indywidualny smak, bukiet i kolor
Co odróżnia piwo Tyskie od Lecha albo Królewskie od Warki? Złośliwy powie, że logo na kuflu lub etykieta na butelce. Sporo w tym racji. W masowej produkcji piwa zaginął jego smak, a kolejne wytwory piwnych koncernów są do siebie bliźniaczo podobne. Niemal ta sama barwa, bukiet, klarowność, pienistość czy stopień nasycenia dwutlenkiem węgla. A rynek lubi różnorodność, dlatego Polacy coraz chętniej sięgają po piwa regionalne. Choć bywają droższe i wciąż nie tak łatwo je znaleźć w sklepach, ich sprzedaż z roku na rok rośnie, a małe browary przeżywają renesans.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
