Małe browary wypowiedziały wojnę gigantom. Walczą zażarcie, bo wielcy gracze weszli na ich terytorium: na rynek piwa niepasteryzowanego.
To nisza rynkowa, która w ciągu kilku lat rozwinęła się w błyskawicznym tempie. Jeszcze rok temu piwa niepasteryzowane zajmowały 1,5 proc. rynku, teraz mają już 2 proc., a pod koniec roku dojdą do 3 proc.
Skąd tak zawrotna kariera piwa niepasteryzowanego? To zmiana piwnych przyzwyczajeń Polaków. Niepasteryzowane są świeższe, mają inny smak. Podgrzanie piwa, czyli pasteryzacja, przedłuża jego trwałość, niszczy bakterie, ale przy okazji pozbawia piwo wielu wartościowych składników.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.