Autopromocja

Polscy producenci żywności odrzucają oskarżenia o złą jakość: To czarny PR

Ser koryciński
Prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich Waldemar Broś również zapewnia o przestrzeganiu wszelkich reguł obowiązujących w produkcji. Media
29 stycznia 2013

To chęć przejęcia rynku, a nie troska o bezpieczeństwo konsumentów. Tak słane do Brukseli skargi na rzekomo złą jakość produktów spożywczych z Polski komentują nasi wytwórcy. Chcą zdecydowanej reakcji rządu.

Prezes Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzej Gantner nazwał kampanię, którą rozpętała Słowacja rozpętała w związku ze skażeniem polskiego mleka w proszku, próbą wprowadzenia protekcjonizmu rynkowego. 

Mamy do czynienia wręcz z nagonką - ocenia Andrzej Gantner w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową. Uważa on, że szczególnie zarzucanie nam braku kontroli jest nieuczciwe. 

Prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich Waldemar Broś również zapewnia o przestrzeganiu wszelkich reguł obowiązujących w produkcji. 

"W branży jesteśmy nie tylko zaskoczeni ale zszokowani posunięciami Słowacji - powiedział IAR. Podkreślił, że konkretny przypadek skażenia mleka w proszku wyprodukowanego w Szczekocinach wyjaśnia prokuratura, która nie wyklucza działania celowego. "Nie można na tej podstawie oskarżyć całej branży na arenie międzynarodowej, dyskredytować produkcji żywnościowej kraju" - mówi Waldemar Broś. 

Polska ma silną pozycję jako producent mleka: jesteśmy na szóstym miejscu w Europie i 16. w świecie. Mamy też duże doświadczenie w produkcji mleka w proszku, ale rynek jest nasycony, a działania konkurencji można porównać do walki na rynku motoryzacyjnym - ocenili rozmówcy IAR.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.