Zamiast zabijać PSA, lepiej go mądrze wychować

start up
Nie można wychodzić z założenia, że z powodu samego niedookreślenia, czym dokładnie jest start-up (a taką sytuację mamy na całym świecie), należy zaniechać prac nad udogodnieniami rynkowymi dla tak znaczącej części innowacyjnych przedsiębiorców. ShutterStock
27 marca 2018

Już dzisiaj ze względu na nieprzystosowanie regulacji rynkowych mamy do czynienia z odpływem wartościowych pomysłów na rynki zagraniczne. Ten trend trzeba powstrzymać, a opracowywanie PSA jest przejawem takich właśnie, prorynkowych działań

Po wnikliwej lekturze ostatniego artykułu Pana Profesora Andrzeja Kidyby „Drugie zabicie PSA” („Prawnik” nr 56/2018) poczułem się zobowiązany do ustosunkowania się do zarzutów padających pod adresem zespołu ds. opracowania prostej spółki akcyjnej. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem zdecydowanym zwolennikiem debat i dyskusji merytorycznych, o których wspomina autor tego artykułu. Z przykrością stwierdzam, że będąc jednym z członków wyrwanego do odpowiedzi zespołu, nie otrzymałem zaproszenia na opisaną konferencję. Niestety, również Pan Profesor nie przybył na organizowane zaledwie trzy dni później, otwarte konsultacje związane z omówieniem wstępnego projektu PSA.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.