Kierowcy coraz skrupulatniej liczą pieniądze, a dilerzy straty. Ten rok może być dla nich najgorszy od dekady. Tylko nieliczne marki skorzystały na kryzysie: zwiększyły sprzedaż i udziały w rynku.
Do końca listopada zarejestrowano zaledwie 250 tys. nowych samochodów osobowych, a wynik całoroczny najprawdopodobniej nie przekroczy 280 tys. To oznacza ponad 10-proc. spadek w porównaniu z rokiem ubiegłym. Trudno ocenić, na ile różnica ta wynika ze zmiany sposobu liczenia. – W zeszłym roku posługiwano się danymi zbieranymi bezpośrednio u importerów. Teraz statystyki opierają się na liczbie aut zarejestrowanych, czyli danych, które gromadzone są w systemie CEPiK – tłumaczy Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Motoryzacyjnego. To oznacza, że dilerzy nie mogą np. wliczać do swoich wyników aut reeksportowanych.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)