Bąk: Jak Jaguar pożarł Piechocińskiego

12 sierpnia 2015

Miała być wielka fabryka za 7 mld zł. Miała zatrudniać sześć tysięcy osób. Miało z niej zjeżdżać 350 tys. samochodów rocznie. „Z górnej półki, kategorii premium” – ekscytował się miesiąc temu wiceszef rządu Janusz Piechociński, zwany ponoć przez niektórych polskim Fredem Flintstonem.

Już witał się z gąską, zacierał ręce, zadzierał nosa i kreował się na gospodarczego bohatera kraju: „Ave ja, Janusz Cezar, władca przedsiębiorców!”. A tu klops – koncern Tata Motors, który jest właścicielem brytyjskich marek Jaguar i Land Rover, w ostatniej chwili zdecydował, że zakład postawi u naszych południowych sąsiadów – na Słowacji.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.