Autopromocja

Petru: Nieważny kryzys w strefie euro. Liczą się krajowe sondaże poparcia polityków

Ryszard Petru
Ryszard Petru, przewodniczący RN DI Investors, główny doradca ekonomiczny DemosEuropaDGP
8 listopada 2011

Ostatni tydzień unaocznił, jak bardzo polityczny charakter ma obecny kryzys. Premier Papandreu przecież nie po to wpadł na pomysł referendum, aby zwiększyć swą siłę przetargową w relacjach z Angelą Merkel i Nikolasem Sarkozym.

Zaproponował to rozwiązanie na potrzeby wewnętrznej polityki. Ogłaszając, że chce przeprowadzić referendum, zupełnie nie przejmował się reakcją swych rozmówców w Unii Europejskiej. Wyglądało też na to, że był nią zaskoczony. Przypomnę, że duet Merkel – Sarkozy odpowiedział ostro: albo referendum, albo euro. Nerwowa reakcja rynków i postawienie sprawy na ostrzu noża podziałały. Pytanie tylko, dlaczego Papandreu nie brał takiego obrotu sprawy pod uwagę. Widać, jak głęboko grecka polityka zakorzeniona jest w tradycji populistycznej.

Ostatnie badania greckiej opinii publicznej wskazują, że wspólna waluta ma w społeczeństwie wysokie poparcie. Opowiada się za nią 70 procent Greków, podczas gdy 60 procent sprzeciwia się porozumieniu zawartemu 27 października. Z tego porównania widać, że Grek, stojąc przed wyborem: opuścić strefę euro albo wprowadzić reformy, wciąż wybierze reformy. Widocznie jest to jedyny skuteczny jak na razie straszak, który zadziałał również w przypadku premiera Papandreu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.