Chaos polityczny we Włoszech i Grecji zagraża całej strefie euro. Szef francuskiej dyplomacji twierdzi, że Rzym traci wiarygodność. W Atenach ma dziś zostać powołany nowy rząd bez Papandreu.
Dziesięć lat, tyle według Anegli Merkel zajmie Europie wychodzenie z kryzysu zadłużenia. Niemiecka kanclerz nie mówi tego wprost, ale z Berlina coraz częściej dochodzą sygnały o rozpoczynającej się straconej dekadzie na wzór japoński. Sytuację pogarsza jeszcze bardziej chaos polityczny, który panuje w Grecji i we Włoszech.
Premier Georgios Papandreu i lider opozycji Antonis Samaras doszli wczoraj do porozumienia w sprawie nowego rządu Grecji. Nie będzie nim kierował Papandreu. We Włoszech władzy nie chce oddać – nawoływany do tego przez przywódców G20 – Silvio Berlusconi. Dziennik „Financial Times” polityczną burzę na południu Europy, która zagraża gospodarce Eurolandu określa mianem Papandemonium.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.