Autopromocja

UODO sprawdzi co Google robi z danymi użytkowników

Google
Panoptykon nie jest pierwszą organizacją, która krytykuje giełdy reklam. Podobne skargi wniesiono już wcześniej do organów danych osobowych w Wielkiej Brytanii i Irlandii. W tego typu sytuacjach RODO umożliwia połączenie postępowań do wspólnego, transgranicznego. ShutterStock
28 stycznia 2019

Fundacja Panoptykon skieruje dzisiaj do Urzędu Ochrony Danych Osobowych skargę na technologicznego giganta i na IAB Europe.

Chodzi o działanie giełd, na których sprzedawane są reklamy. W praktyce choć mowa o sprzedaży reklam, to handluje się danymi użytkowników, bo to one umożliwiają dostosowanie wyświetlanych treści do ich zainteresowań.

Działalność takich giełd jest niełatwa dla zrozumienia dla zwykłych internautów. Zarówno Google, jak IAB sprzedają na niej impresję, czyli pojedyncze wyświetlenie spersonalizowanej reklamy konkretnemu użytkownikowi w konkretnym miejscu. Aby dostosować reklamę do osoby, konieczne są jej dane. Chodzi przede wszystkim o informację o tym, na jaką stronę próbuje ona wejść (czyli stronę, na której ma się wyświetlić reklama), ale także inne, jak numer IP, płeć czy lokalizację. Strony odwiedzane przez użytkowników są pogrupowane w kilkaset kategorii, z których część może wskazywać na zainteresowania (np. ciąża, problemy ze snem, uzależnienia). Wszystko to odbywa się w pełni automatycznie, w ułamku sekundy. Koniec końców dane trafiają do reklamodawców czy brokerów danych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.