Supernadzór nie zagwarantuje bezpieczeństwa krajowego rynku

Jan Winiecki, ekonomista
Jan Winiecki, ekonomistaDGP
25 września 2008

Powołanie Komitetu Stabilności Finansowej nie uchroni przed skutkami globalnego kryzysu. Zdaniem ekonomistów ważniejsza będzie współpraca między resortem finansów, NBP i nadzorem finansowym.

Choć ekonomiści i bankowcy są zgodni, że kryzys finansowy na miarę tego trwającego w Ameryce, póki co nam nie grozi, to polscy nadzorcy dmuchają nad zimne i intensywnie pracują na powołaniem nowego ciała, które ma dbać o bezpieczeństwo rodzimego rynku finansowego. W ramach powstającego Komitetu Stabilności Finansowej we wtorek rząd przyjął projekt ustawy w tej sprawie - minister finansów, prezes Narodowego Banku Polskiego oraz przewodniczący Komisji Nadzoru Bankowego mają wspólnie wspierać i utrzymywać stabilność krajowego systemu finansowego. W domyśle ten supernadzór ma przeciwdziałać kryzysom, takim choćby jak ten, z którym od przeszło roku boryka się USA.

- Sama idea stworzenia platformy do współpracy jest dobrym pomysłem, ale ważniejsza będzie jakość współpracy pomiędzy najważniejszymi dla rynków finansowych instytucjami - uważa Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.