Powołanie Komitetu Stabilności Finansowej nie uchroni przed skutkami globalnego kryzysu. Zdaniem ekonomistów ważniejsza będzie współpraca między resortem finansów, NBP i nadzorem finansowym.
Choć ekonomiści i bankowcy są zgodni, że kryzys finansowy na miarę tego trwającego w Ameryce, póki co nam nie grozi, to polscy nadzorcy dmuchają nad zimne i intensywnie pracują na powołaniem nowego ciała, które ma dbać o bezpieczeństwo rodzimego rynku finansowego. W ramach powstającego Komitetu Stabilności Finansowej we wtorek rząd przyjął projekt ustawy w tej sprawie - minister finansów, prezes Narodowego Banku Polskiego oraz przewodniczący Komisji Nadzoru Bankowego mają wspólnie wspierać i utrzymywać stabilność krajowego systemu finansowego. W domyśle ten supernadzór ma przeciwdziałać kryzysom, takim choćby jak ten, z którym od przeszło roku boryka się USA.
- Sama idea stworzenia platformy do współpracy jest dobrym pomysłem, ale ważniejsza będzie jakość współpracy pomiędzy najważniejszymi dla rynków finansowych instytucjami - uważa Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.