Kanownik: Dobra wiara musi mieć umocowanie w prawie

prawo, sprawiedliwość
Zasada dobrej wiary, która powinna chronić uczciwych podatników i minimalizować ryzyko ponoszenia przez nich konsekwencji działań oszustów podatkowych, pozostaje pojęciem pustymShutterStock
8 marca 2017

Przedsiębiorcy potrzebują gwarancji, że mogą polegać na prawie. Dziś prawo to często tylko kolejne obowiązki i restrykcje względem biznesu. A przecież powinno też stwarzać przyjazne warunki i chronić uczciwe firmy przed oszustami. Spore nadzieje na unormowanie relacji na linii przedsiębiorca – urzędnik są wiązane z Konstytucją biznesu. Dobrze, gdyby ten flagowy program premiera Mateusza Morawieckiego regulował też kwestię dobrej wiary.

Wicepremier Morawiecki, prezentując w listopadzie 2016 r. Konstytucję biznesu, mówił, że „państwo musi rozumieć przedsiębiorców” oraz że przedsiębiorcy „powinni starać się być razem z państwem i wspólnie budować gospodarkę”. I zaproponował wiele rozwiązań, które miałyby do takiego modelu prowadzić, np. poprzez wprowadzenie zasady, że przepisy skarbowe nie mogą działać wstecz, zasady „domniemania niewinności i milczącej zgody” czy propozycji mediacji zamiast sądów między przedsiębiorcami oraz przedsiębiorcami a urzędami.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.