Przedsiębiorcy potrzebują gwarancji, że mogą polegać na prawie. Dziś prawo to często tylko kolejne obowiązki i restrykcje względem biznesu. A przecież powinno też stwarzać przyjazne warunki i chronić uczciwe firmy przed oszustami. Spore nadzieje na unormowanie relacji na linii przedsiębiorca – urzędnik są wiązane z Konstytucją biznesu. Dobrze, gdyby ten flagowy program premiera Mateusza Morawieckiego regulował też kwestię dobrej wiary.
Wicepremier Morawiecki, prezentując w listopadzie 2016 r. Konstytucję biznesu, mówił, że „państwo musi rozumieć przedsiębiorców” oraz że przedsiębiorcy „powinni starać się być razem z państwem i wspólnie budować gospodarkę”. I zaproponował wiele rozwiązań, które miałyby do takiego modelu prowadzić, np. poprzez wprowadzenie zasady, że przepisy skarbowe nie mogą działać wstecz, zasady „domniemania niewinności i milczącej zgody” czy propozycji mediacji zamiast sądów między przedsiębiorcami oraz przedsiębiorcami a urzędami.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.