Woś: Kim pan będzie, panie Trump?

Rok 2017 będzie bardzo interesujący z wielu powodów. Choćby z tego, że zaczniemy wreszcie widzieć, w którą stronę zmierza Ameryka pod rządami prezydenta Donalda J. Trumpa. Bo na razie słyszymy okrzyki paniki jednych albo dzikiego triumfu drugich. A ciekawe próby wyobrażenia sobie Ameryki Trumpa policzyć można na palcach jednej ręki. Jeden z ciekawszych, na jakie dotychczas natrafiłem, to głos ekonomisty Brada DeLonga z Uniwersytetu Berkeley. Który zarysował trzy prawdopodobne drogi, którymi może pójść 45. prezydent USA.

Jego zdaniem najbardziej prawdopodobne, że Trump będzie odpowiednikiem byłego gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera. Który do polityki wszedł tak samo jak Trump. To znaczy z pozycji celebryty, pomijając tradycyjne kanały medialne oraz partyjną maszynę. Szybko jednak uświadomił sobie, że celebrycie najłatwiej jest wygrać wybory, ale dużo trudniej skutecznie rządzić. Choć na stanowisku wytrwał więc osiem lat, to w historii Kalifornii nie zapisał się szczególnie imponująco. I w roku 2011 został zastąpiony przez demokratę Jerry’ego Browna. Uosobienie sprawdzonego partyjnego wyjadacza (Brown był już gubernatorem Kalifornii w latach 70. i 80.).

Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.