Nikt nie spodziewa się, aby wygasanie serii kontraktów terminowych na WIG20 spowodowało zamieszanie. Na spadki cen nie pozwolą też fundusze inwestycyjne.
W najbliższy piątek na GPW wygaśnie czerwcowa seria kontraktów terminowych na WIG20. Liczba otwartych pozycji (LOP) na tej serii kontraktów utrzymuje się na wysokim poziomie ponad 90 tys., choć według danych warszawskiej giełdy żaden inwestor nie kontroluje znaczącej liczby pozycji. Mimo wysokiego LOP analitycy spodziewają się, że tym razem przed wygaśnięciem kontraktów na WIG20 warszawska giełda uniknie przepychanek między inwestorami, do jakich dochodziło wcześniej. Chodzi m.in. o próby obniżenia notowań indeksu przez tych, którzy obstawiali jego spadek i chcieliby ograniczyć straty na rynku kontraktów. Choć jeszcze niedawno duża część rynku spodziewała się, że trwające od połowy lutego wzrosty zostaną w II kwartale skorygowane, WIG20 od początku kwietnia zyskał ponad 33 proc. i przekroczył barierę 2000 pkt.
– Nie spodziewam się dużej walki. Wydaje się, że grupa osób, które mogą być zaskoczone odreagowaniem rynku, jest mała. Pozycje inwestorów, którzy po wygaśnięciu marcowej serii obstawiali dalsze spadki, były sukcesywnie zamykane wraz ze wzrostem indeksu – mówi Marek Przytuła z Millennium DM.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.