Kusiciele z bronią: Dziennikarze żołnierzami koncernów zbrojeniowych w walce o kontrakt

pocisk, rakieta, wojsko, broń
Trudno się dziwić, że przy każdym zbrojeniowym kontrakcie nie przebiera się w środkach, by resort obrony zdecydował się właśnie na zakup „tego jedynego i najlepszego” sprzętu. ShutterStock
24 kwietnia 2016

Wielkie firmy zbrojeniowe zarabiają wielkie pieniądze. W swojej grze o kontrakty chętnie wykorzystują także dziennikarzy. Pieniądze, które się przewijają przy zakupie broni i wszelkiego rodzaju sprzętu dla wojska, są olbrzymie. Także w Polsce. Oto kilka przykładów: na zakup śmigłowców wielozadaniowych mamy wydać ok. 13 mld zł – taką kwotę podawali poprzedni włodarze Ministerstwa Obrony Narodowej z ministrem Tomaszem Siemoniakiem na czele.

Na program obrony polskiego nieba – tzw. tarczę przeciwrakietową do 2022 r. zarezerwowano ponad 26 mld zł. Dwa kontrakty podpisane w grudniu – już przez nowe kierownictwo resortu z ministrem Antonim Macierewiczem – przewidują: 2,5 mld zł na modernizację czołgów Leopard i miliard złotych na zakup zestawów przeciwlotniczych Poprad. Dla porównania: niecałe pół miliarda złotych kosztowało przywrócenia tramwajów w Olsztynie – budowy torowisk, przebudowy dróg, i buspasów, budowy zajezdni oraz zakup tramwajów.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.