Gdyby klienci biorący udział w różnych programach konsumenckich nagle zażądali realizacji swoich punktów i bonusów, oznaczałoby to upadek wielu firm: banków, linii lotniczych czy sieci handlowych.
Wcale nie bankructwo Grecji, Portugalii czy Hiszpanii może być dziś największym zagrożeniem dla stabilności międzynarodowego systemu finansowego. Znacznie bardziej niebezpieczne są kolosalne zobowiązania zaciągnięte przez banki, linie lotnicze, hotele i sieci handlowe wobec klientów w ramach programów lojalnościowych. Wartość mil, jakie wprowadzono na rynek, jest już szacowana na 1,2 bln dol. To zdecydowanie więcej niż suma wszystkich banknotów dolarowych znajdujących się na rynku.
Na razie emitentów programów lojalnościowych ratuje jedno: aż 1/3 mil, jakie nabyli goście hotelowi, użytkownicy kart kredytowych czy pasażerowie linii lotniczych, nie zostaje zużyta przed upływem terminu ich ważności. Po prostu wielu z nas zapomina, że pijąc kawę w Starbucksie czy korzystając z połączeń w Lufthansie, zdobywamy kolejne punkty. Ale to może się szybko zmienić.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.