Światowa gospodarka przełamała kryzys finansowy. Jednak ten rok wciąż nie zapowiada się spokojnie. Eksperci obawiają się bankructwa Grecji i być może innych krajów strefy euro, narastania i tak już kolosalnego długu USA, nadmiernego rozgrzania chińskiej gospodarki, wojny walutowej między zwolennikami monetarnego liberalizmu i protekcjonizmu, a także dalszego rozwoju rewolucji w Afryce północnej i na Bliskim Wschodzie – a co za tym idzie rekordowych cen ropy.
W tym kontekście ci ekonomiści, którzy spodziewają się dynamicznego rozwoju globalnej gospodarki, wychodzą na niepoprawnych optymistów i należą do zdecydowanej mniejszości.
1. Dług Stanów Zjednoczonych
Sytuacją finansową USA martwią się już najpoważniejsze instytucje świata. MFW twierdzi, że Ameryka jest jedynym krajem zachodnim, który nie wdrożył planu ograniczenia deficytu budżetowego. A Standard & Poor’s ostrzegł, że może zredukować najwyższą (AAA) ocenę ryzyka kredytowego Stanów, jeśli Republikanie i Demokraci nie dojdą w tej sprawie do porozumienia. Na zmiany się jednak nie zanosi. Biały Dom przewiduje, że w ciągu nadchodzących 5 lat dług kraju wzrośnie z 14 do 20 bln dol., zaś Rezerwa Federalna zapowiedziała, że będzie kontynuować program pompowania pustego pieniądza, aby podtrzymać wzrost gospodarki. Jeśli inwestorzy z Chin, Japonii czy Wielkiej Brytanii straciliby zaufanie w zdolność USA do spłaty swoich zobowiązań, wywołałoby to kryzys finansowy o trudnych do oszacowania konsekwencjach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.