Autopromocja

Jak katastrofa naturalna w Chinach spraliżowałaby cały świat

Chiny są największym podwykonawcą dla niemal wszystkich zachodnich koncernów, które albo zlecają tu produkcję, albo budują własne fabryki. Jeśli stanęłoby któreś z centrów gospodarczych, razem z nim stanęłaby światowa gospodarka
Chiny są największym podwykonawcą dla niemal wszystkich zachodnich koncernów, które albo zlecają tu produkcję, albo budują własne fabryki. Jeśli stanęłoby któreś z centrów gospodarczych, razem z nim stanęłaby światowa gospodarka Fot. East NewsDGP
7 maja 2011

Marcowy kataklizm w Japonii wstrząsnął całą światową gospodarką. A to był tylko przedsmak tego, co może nas czekać, jeśli żywioł uderzy w Chiny.

Trzęsienie i tsunami w Japonii spowodowały, że zachodnie koncerny, sprowadzające części z Azji, zaczęły na poważnie analizować, co by się stało, gdyby podobny kataklizm dotknął największy warsztat świata – Chiny.

Wyobraźmy sobie serię katastrof naturalnych pustoszących wschodnie, najbardziej uprzemysłowione prowincje Państwa Środka, w których fabryki uruchomiły największe koncerny świata. Załóżmy przypadek najgorszy: gigantyczne trzęsienie ziemi niszczy rejon Kantonu, inne dotyka porty w Tiencinie i Dalianie, obsługujące eksport północnej części kraju, a na koniec tajfun odcina od świata port w Szanghaju.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.