Z sondażu Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM wynika, że to Donald Tusk jest potencjalnie najlepszym rywalem dla ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Dudy. – Wybory prezydenckie są strategiczne, najważniejsze jest wybranie przez opozycję kandydata, który będzie miał największe szanse przekonać tych, którzy dziś głosują na PiS, oraz wahających się, i wygrać – mówił wczoraj sam Tusk.
Zastrzegł jednocześnie, żeby nie wyciągać wniosków personalnych w stosunku do niego. Marek Sawicki z PSL uważa, że Tusk nie będzie kandydował, bo podejmuje tylko zwycięskie misje. A żadnej pewności, że wygra, nie ma. Gdyby więc scenariusz z byłym premierem się nie zrealizował, to jak wynika z sondażu oraz opinii części działaczy PO, w grę wchodzi kandydatura Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Zdaniem posłanki PO Izabeli Leszczyny to najlepsza kandydatka, która pokona Andrzeja Dudę. – Ma wewnętrzną uczciwość, przyzwoitość i charyzmę. Pełniła wiele funkcji w rządzie i w Sejmie, jest świetnie przygotowana. Skupia w sobie to wszystko, co Polacy kochają – jest zwyczajną kobietą, która robi zakupy i gotuje obiad. Poza tym ma za sobą historię – pradziadka, który wymyślił złotego polskiego. Myślę, że bylibyśmy dumni z takiej pani prezydent – uzasadnia Leszczyna. Sondaż pokazuje, że w grę wchodzą także Robert Biedroń i Władysław Kosiniak-Kamysz. – Polska jest za mało lewicowa, żeby wygrał Biedroń, a my jeszcze nie podjęliśmy decyzji, czy wystartuje Kosiniak-Kamysz, choć jestem przekonany, że pierwsza tura będzie swego rodzaju prawyborami kandydatów opozycji – mówi Marek Sawicki z PSL. Stosunkowo słaby wynik odnotował Rafał Trzaskowski.
Wybór kandydata na prezydenta to będzie dla opozycji wyzwanie. Wystawić jednego czy kilku, traktując pierwszą turę jako prawybory? Choć opozycja przegrała wybory do Sejmu, to ma więcej wyborców niż PiS, w wyborach prezydenckich nie jest więc bez szans. Jednak zanim zapadną decyzje o kandydatach opozycji na prezydenta, Platforma Obywatelska będzie próbowała się poukładać wewnętrznie po wyborach. Atmosfera jest napięta. Grzegorz Schetyna nie może być pewny swojej pozycji po kolejnej przegranej. – Jego alibi w tym momencie jest przejęcie opozycji przez Senat. Na pewno będzie się bronił – ocenia nasz rozmówca z PO.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.