Molestowanie i przemoc w przedszkolu. We Francji ruszył proces w głośnej sprawie

Proces apelacyjny
We Francji ruszył proces w głośnej sprawie dotyczącej nadużyć seksualnych wobec przedszkolakówShutterstock
dzisiaj, 08:41
aktualizacja dzisiaj, 08:41

We Francji ruszył proces w głośnej sprawie dotyczącej agresji seksualnej wobec dzieci. Nadużyć mieli dokonywać opiekunowie i animatorzy. Przed sądem w Paryżu stanął już 36-letni mężczyzna, oskarżony o nadużycia wobec pięciorga kilkulatków.

O sprawie zrobiło się głośno wiosną 2025 roku. W ślad za nią nastąpiły kolejne zgłoszenia o domniemanych nadużyciach popełnianych przez animatorów w różnych placówkach. Ze względu na to, że tacy pracownicy są zatrudniani przez stołeczny ratusz, był to jeden z ważnych tematów przed marcowymi wyborami lokalnymi. Władze miasta znalazły się pod presją, by zapewnić odpowiednią ochronę dzieci. Nowo wybrany mer Emmanuel Gregoire obiecał, że rozwiązanie problemu będzie jego absolutnym priorytetem.

Poważne oskarżenia wobec opiekunów i animatorów

Oskarżonym w procesie, który rozpoczął się we wtorek po południu, jest David G., który pracował jako niezależny dziennikarz, a w przedszkolu dorabiał do pensji pomagając w opiece nad dziećmi. Mężczyzna - który zaprzecza oskarżeniom - miał dopuścić się nadużyć seksualnych wobec dzieci (chodzi głównie o dotykanie intymnych części ciała), między wrześniem 2024 roku i wiosną 2025 roku. Poza tym dwie opiekunki pracujące w tej samej placówce oskarżyły go o napastowanie seksualne.

Mężczyzna został zawieszony w pracy w kwietniu 2025 roku. Już wcześniej jednak, bo jesienią 2024 roku, jedna z matek zaalarmowała władze placówki, zaniepokojona relacją swego synka o uściskach i pocałunkach opiekuna. Mimo to David G. został jedynie przeniesiony do opieki nad innymi grupami. Adwokaci rodzin, które oskarżają Davida G. przekonują, że nieprawidłowości w pracy animatorów były systemowe i pozwalały na to, by „pedofile działali bezkarnie”.

Od wiosny 2025 roku nastąpiły kolejne zgłoszenia dotyczące niewłaściwych zachowań osób zajmujących się opieką nad dziećmi w różnych placówkach. Według relacji samych dzieci dochodziło do karania ich, upokarzania, popychania przez opiekunów i gróźb. Rodzice, których dzieci chodziły do tych placówek uważają, że powstał „klimat bezkarności”, który pozwalał również na inne, poważniejsze akty agresji i przemocy.

W pierwszym kwartale br. paryskie władze zawiesiły w pracy 78 osób; wśród nich 31 jest podejrzanych o nadużycia seksualne. Przed wrześniem mają się odbyć w Paryżu trzy inne procesy. Łącznie doniesienia o nadużyciach ze strony opiekunów pochodzą z 20 szkół podstawowych i 84 placówek dla młodszych dzieci.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.