"Solidarni 2010" przynieśli we wtorek na Krakowskie Przedmieście kolejny namiot ogrodowy. Jak zapowiedziała prezes stowarzyszenia Ewa Stankiewicz, będą go codziennie nosić między Pałacem Prezydenckim a placem Zamkowym.
Publikacja: 12 kwietnia 2011, 14:08 Aktualizacja: 12 kwietnia 2011, 15:07
Poprzedni namiot "Solidarnych 2010" w poniedziałek uprzątnęli pracownicy Zarządu Dróg Miejskich w asyście strażników miejskich, bo nielegalnie znajdował się on w pasie drogi. Według zapowiedzi Stankiewicz, reżyserki m.in. filmów "Solidarni 2010" i "Krzyż", nowy namiot nie stanie w jednym miejscu, a "do skutku", każdego dnia w godzinach 7-22, będzie noszony na trasie od Pałacu Prezydenckiego do Placu Zamkowego.
Skutkiem, o którym mówiła, ma być spełnienie wszystkich postulatów stowarzyszenia, czyli m.in. dymisja premiera Donalda Tuska i postawienie go przed Trybunałem Stanu "za zdradę stanu", polegającą - w ocenie "Solidarnych 2010" - na "oddaniu" śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej "w ręce Rosji"; powołanie międzynarodowej komisji ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej; zgoda na ekshumację ciał jej ofiar, a także ujawnienie zdjęć satelitarnych NATO z ostatniej fazy lotu prezydenckiego samolotu.
Stankiewicz podkreśliła, że protest popiera "mnóstwo obywateli Warszawy, którzy myślą tak samo". Konferencji prasowej stowarzyszenia przyglądało się około 20 osób.
Reżyserka powiedziała także, że podczas poniedziałkowej akcji strażnicy miejscy "brutalnie pobili" jednego z dziennikarzy "Gazety Polskiej", który co najmniej do jutra pozostanie w szpitalu. Jak poinformowała, ma on "uszkodzony kręgosłup w dwóch miejscach, wybity ząb i wstrząśnienie mózgu".
"Na własnej skórze odczuł, jak bardzo w Polsce boli upominanie się o prawdę o Smoleńsku" - powiedziała Stankiewicz. Podkreśliła przy tym, że stowarzyszenie jest pokojowo nastawione i upomina się jedynie o to, "co byłoby elementarnym standardem w krajach demokratycznych", a mimo to jego członków spotyka "brutalna pacyfikacja rodem ze stanu wojennego". Inny z protestujących zapowiedział, że wobec strażników zostaną wyciągnięte konsekwencje prawne.
Rzeczniczka straży miejskiej Monika Niżniak zaprzeczyła informacjom o pobiciu dziennikarza. "Strażnicy nikogo nie pobili, a zgodnie z prawem użyli środków przymusu bezpośredniego. Osoba, o której mówiono, o własnych siłach podeszła do karetki, która została wezwana na jej wniosek" - powiedziała.
1: Białe Drzewo Gondoru z IP: 195.205.245.* (2011-04-12 15:56)
Oczywiście takie rzeczy jak ścieżki rowerowe, czyste miasta, wysoki poziom edukacji są błahe. Najważniejsze to zajmowanie się umarłymi, to jest dopiero patrzenie w przyszłość!
Hail hail!
2: skin z IP: 95.108.92.* (2011-04-12 17:04)
Szanowna p Stankiewicz "mnóstwo" to "nic" proszę o liczby,status ,nazwiska wtedy wiadomość jest wiarygodna a tak mamy szum wart tyle co szum w ubikacji
3: krakowianin z IP: 188.33.193.* (2011-04-12 23:15)
Pani Ewie Stankiewicz oddaję szacunek i pozdrawiam. Jeszcze Polska nie zginęła...
4: Mark z IP: 77.115.219.* (2011-04-12 23:55)
Pani Ewo popieram Wasze działania. Przechodziłem w niedzielę koło Was na Krakowskim Przedmieściu aby zapalić znicz przed Pałacem. Robicie dobrą robotę wraz z Pośpieszalskim czy w ramach "Solidarni 2010". Słuchałem Pani
w rozmowie z Ziemkiewiczem. Podajcie w mediach o stanie zdrowia kolegii dziennikarza. Skierujcie sprawe wobec Służb Porządkowych HGW do sądu. Zbierajcie podpisy popierające ukarania winnych brutalnego pobicia.Macie nagrania. Pokażcie je w mediach. To ważne, aby dokumentować działania
ekipy Tuska i HGW.
5: EWA z IP: 79.163.200.* (2011-04-13 06:29)
TAKICH IDIOTÓW NIE SIEJA TACY IDIOCI SIĘ RODZĄ
BĘDZIEMY NIE DŁUGO MIEĆ W POLSCE WIĘCEJ POMNIKÓW I KRZYŻY JAK JAK CALA EUROPA
TYLKO POŚMIEWISKO MAMY PRZEZ TAKICH CO DAWNO W ZAKŁADZIE PRZYCHIATRYCZNYM POWINNI ZAMKNIĘCI.
MYŚLĘ ŻE WARSZAWA POWINNA ARMATKAMI WODNYMI TEN DEBILIZM ROZPĘDZIĆ.
6: S-w z IP: 62.111.200.* (2011-04-13 12:51)
"Solidarni 2010" zmieńcie nazwę.
Pytam; kto funduje namioty i ile taki kosztuje w promocji?
Czy żądanie dymisji legalnie wybranych władz jest sensowne, czy to tylko takie zadymianie?
7: Stela z IP: 31.63.174.* (2011-05-27 15:46)
Pani Ewo ja nie jestem za dymisją Premiera Tuska i jego Rządu.Dlaczego akurat Pani życzenia powinny być spełnione a nie moje.Jestem całym sercem Polką,kocham moją ojczyznę i nie potrafiła bym żyć w żadnym innym miejscu na ziemi.Pozdrawiam.
Parlament Europejski nakazał usunąć podpisy pod zdjęciami z katastrofy smoleńskiej. PiS protestuje

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.