Jako skandaliczną i opartą na nieprawdzie określił prezes IPN Janusz Kurtyka odpowiedź władz rosyjskich ws. skargi katyńskiej złożonej w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Jego zdaniem, środowe uroczystości w Katyniu powinny być przez Polaków przyjęte z ostrożnym optymizmem.
Skargę w strasburskim Trybunale złożyła Witomiła Wołk-Jezierska i 12 innych krewnych oficerów zamordowanych w 1940 r. przez NKWD. Wspiera ich przed Trybunałem polski rząd, który ma w postępowaniu status tzw. strony trzeciej. Według informacji "Rzeczpospolitej", Rosja negatywnie odpowiedziała na żądanie Trybunału dotyczące m.in. ujawnienia akt, umorzonego w 2004 r., śledztwa rosyjskiej prokuratury ws. Zbrodni Katyńskiej. W 17-stronicowym piśmie strony rosyjskiej ani razu nie użyto słowa "zbrodnia", ani "mord", napisano jedynie o "sprawie" lub "zdarzeniu katyńskim".
"Myślę, że odpowiedź na skargę strasburską jest po prostu skandalem" - ocenił we wtorkowej rozmowie z dziennikarzami prezes IPN Janusz Kurtyka. "Nie może być tak, że w obliczu oczywistych faktów państwo, które jest spadkobiercą tej zbrodni całkowicie odmawia ustosunkowania się do oczywistych faktów i do tej zbrodni" - podkreślił Kurtyka.
"To stanowisko w jaskrawy sposób kłóci się z innymi oficjalnymi deklaracjami władz rosyjskich. Myślę, że powinniśmy wyrazić głęboką nadzieję, że ta drastyczna rozbieżność zostanie wkrótce usunięta, tym bardziej, że argumentacja strony rosyjskiej na potrzeby Strasburga oparta jest na nieprawdzie" - dodał.
Wśród istotnych błędów argumentacji władz rosyjskich zawartych w piśmie do Strasburga, Kurtyka wymienił m.in. informację o tym, że Rosja nie może odtajnić materiałów archiwalnych w sprawie Katynia. "To leży w gestii organów państwa rosyjskiego (...), a odtajnienie jest możliwe, skoro większość dokumentów rosyjskich, które są w naszej dyspozycji (...) też były kiedyś ściśle tajne" - powiedział prezes IPN, podając przykład decyzji sowieckiego Politbiura z 5 marca 1940 r. "To był dokument, który miał najwyższy z możliwych klauzul tajności, a jednak było możliwe, żeby decyzją prezydenta Federacji Rosyjskiej dokument i inne mu towarzyszące został odtajniony i ujawniony Polsce" - tłumaczył Kurtyka.
1: Ted z IP: 89.74.194.* (2010-04-06 19:00)
Skandalem jest to,że slugus Kaczyńskich jest szefem IPN-u!!
2: Kat z IP: 92.244.32.* (2010-04-06 19:11)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Marsz odbył się bez incydentów, policja zatrzymała jednak 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.