Szef MSZ Radosław Sikorski przeprasza prezydenta Lecha Kaczyńskiego za krytyczne słowa pod jego adresem, które wypowiedział pod koniec lutego na konwencji PO w Bydgoszczy.
Chodzi m.in. o słowa, że "prezydent powinien zachować trzeźwość oceny, a nie zgrywać zucha, wałęsając się gdzieś po górach Kaukazu. (...); prezydent obejmując urząd, powinien zapomnieć o przeszłych urazach i okazać lwie serce nawet zapiekłym krytykom; prezydent wolnej Polski może być niski, ale nie powinien być mały".
Wystąpienie Sikorski zakończył przypomnieniem, że do końca kadencji obecnego prezydenta pozostało "tylko 297 dni" i namawiał zebranych do skandowania: "Były prezydent Lech Kaczyński".
Sikorski rozpoczął wówczas swą kampanię w ramach prawyborów, w których rywalizuje z marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim o rekomendację PO w wyborach prezydenckich.
Sikorski, pytany w środę w TVN24 czy było coś w czasie prawyborów, za co chciałby przeprosić, odpowiedział: "uważam, że jeden bon mot na wiecu w Bydgoszczy (...) czasami zdarza się powiedzieć o jedno słowo za dużo".
Dopytywany, czy w związku z tym przeprosi Lecha Kaczyńskiego, odparł: "Tak, przeproszę".
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-18 00:18)
Byly to slowa nierozwazne za co sie naleza przeprosiny.
2: olek z IP: 79.186.58.* (2010-03-18 08:15)
sa ludzie od ktorych przeprosiny sa obelga i to jest ten przypadek
3: naród wie z IP: 79.186.58.* (2010-03-18 08:16)
Drań i gnida...
Pasuje do Platformy Obszczymurow jak ulal!
I to tyle w tym temacie.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Marsz odbył się bez incydentów, policja zatrzymała jednak 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.