zaloguj się do e-DGP
statystyki

Ugoda zakończyła proces Miller kontra Ziobro

skomentuj

Ugodą zakończył się proces wytoczony przez Leszka Millera Zbigniewowi Ziobrze za słowa b. ministra sprawiedliwości z 2007 r., że b. premier "zadepytywał" miejsce zabójstwa Marka Papały w 1998 r. i że jest odpowiedzialny za "ucieczkę" z Polski Edwarda Mazura.

Publikacja: 15 marca 2010, 14:38 Aktualizacja: 15 marca 2010, 16:38

Wobec zawarcia ugody przez strony Sąd Okręgowy w Warszawie w poniedziałek umorzył sprawę. W ugodzie Ziobro oświadczył, że nigdy nie zarzucał Millerowi "umyślnego i celowego" zadeptywania miejsca zbrodni, a jeśli Miller odniósł takie wrażenie, to w związku z tym wyraża on ubolewanie. Ziobro oświadczył też, że nigdy nie zarzucał Millerowi innej odpowiedzialności niż przypisana politykom za to, że Mazur "jest poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedliwości". Jeśli Miller lub ktokolwiek odniósł inne wrażenie, to "musiało to polegać na nieporozumieniu" - brzmi oświadczenie Ziobry.

Wobec tego Miller cofnął powództwo i zrezygnował z roszczeń (żądał przeprosin i wpłaty 30 tys. zł na cel społeczny). "Obyśmy więcej nie spotkali się w sądzie" - mówił Ziobrze, wychodząc z sali. "To prawda, politycy nie powinni się spotykać na sali sądowej" - odparł eurodeputowany PiS.

Miller pozwał Ziobrę za jego słowa jako ministra rządu PiS z lipca 2007 r., gdy amerykański sąd nie zgodził się na ekstradycję Mazura, podejrzanego o zlecenie zabójstwa Papały. Ziobro mówił wtedy, że SLD się z tego cieszy; że Miller "zadeptywał" miejsce zbrodni, a jego rząd nie robił nic, by sprowadzić Mazura do Polski. Gdy Miller zapowiedział proces, Ziobro replikował, że jest on "osobiście politycznie odpowiedzialny za umożliwienie ucieczki Edwarda Mazura z Polski" w 2002 r.

"Zapowiadał się długi proces, nie wiadomo kiedy zakończony"

Miller zaprzeczył słowom Ziobry. Powód, który do 1997 r. był szefem MSWiA i przyjaźnił się z Papałą, przyjechał pod blok, gdzie zabito b. szefa policji; pojawił się tam też m.in. Mazur. Był on w 2002 r. w Polsce zatrzymany i przesłuchany w prokuraturze, ale został zwolniony. Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie tego zwolnienia, nie dopatrując się po stronie prokuratorów przestępstwa, a co najwyżej - przewinienie dyscyplinarne, które przedawnia się po 3 latach.

Ziobro wnosił o oddalenie pozwu, bo opierał się na aktach śledztwa i nie wskazywał na "celowe działanie" Millera. Podkreślał, że prokuratura uznała potem za błąd decyzję o niearesztowaniu Mazura za rządów SLD. Dodawał, iż Miller był za policyjnymi taśmami kilkanaście metrów od auta z ciałem Papały.

Przez długie miesiące sąd w tej sprawie przesłuchiwał wielu świadków - głównie mieszkańców bloków z miejsca zabójstwa Papały. Niedawno w tym procesie zmieniła się sędzia, której zdecydowanie przyczyniło się do końca sprawy; Ziobro nawet jej za to dziękował na sali.

"Zapowiadał się długi proces, nie wiadomo kiedy zakończony" - tłumaczył Miller dziennikarzom zawarcie ugody. "Kompromis niekoniecznie musi zadowalać wszystkich, ale jest" - dodał. Podkreślił, że wystarczające jest dla niego ubolewanie Ziobry za zarzut "zadeptywania".

Ziobro mówił dziennikarzom, że treść ugody nie stoi w sprzeczności z jego wypowiedzią z 2007 r., bo jej celem było zwrócenie uwagi, że niewłaściwa jest obecność na miejscu zbrodni jakiejkolwiek innej osoby niż prowadząca czynności śledcze. Powoływał się na chęć zakończenia procesu m.in. z powodu jego przedłużania się. "Premier ponosi odpowiedzialność polityczną, a nie prawną" - podkreślił Ziobro. Według niego, przyznaniem się do błędu co do zwolnienia Mazura w 2002 r. był wniosek o jego ekstradycję, złożony za czasów rządu Marka Belki, a podtrzymany przez Ziobrę.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter