Decyzja Senatu, o nie uchyleniu immunitetu senatorowi Krzysztofowi Piesiewiczowi, była błędna i zła - powiedział w piątek minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Potwierdził także fakt umorzenia przez warszawską prokuraturę śledztwa w sprawie senatora.
Publikacja: 12 marca 2010, 11:50 Aktualizacja: 12 marca 2010, 12:03
Piesiewicz: "To nie była kokaina, ale sproszkowane lekarstwa"
Wywiad warszawskiego śledczego dla "Rz" wywołał oburzenie wśród senatorów, którzy zarzucili prokuraturze, że stara się poprzez media wymóc zmianę decyzji w sprawie pozostawienia immunitetu Piesiewiczowi. Według senatorów z komisji regulaminowej, prokuratura w całej sprawie Piesiewicza popełniła wiele błędów.
Wniosek o uchylenie immunitetu senatorowi był pokłosiem innego postępowania, które - jak podał w grudniu "Wprost" - prokuratura wszczęła po doniesieniu samego Piesiewicza. Senator twierdził, że padł ofiarą grupy szantażystów. 18 listopada na zlecenie śledczych doszło do zatrzymania osób wskazanych przez parlamentarzystę. Według "Wprost", zatrzymani oskarżyli Piesiewicza o posiadanie kokainy. Piesiewicz powiedział wówczas tygodnikowi, że sam poprosił o uchylenie immunitetu i wyraził zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej.
Z kolei "Rz" podała, że w połowie października do jej redakcji zgłosiła się kobieta, która twierdziła, że "ma nagrania kompromitujące jednego z wpływowych senatorów Platformy". "Super Express" zamieścił na swojej stronie internetowej film, który ma być dowodem, że Piesiewicz zażywał narkotyki. "SE" napisał, że jedno z nagrań senator obejrzał w towarzystwie dziennikarza "SE"; Piesiewicz zaprzeczył jednak, że zażywał narkotyki. "To nie była kokaina, ale sproszkowane lekarstwa" - mówił.
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-12 13:19)
Krzysztof Piesiewicz - widac tylko polozona biala koperte na stole. Byla tak cienka ze zadne narkotyki by sie nie zmiescily w te koperte. Pan Krzysztof - dobrze ze prokuratura umorzyla sprawe.
2: olek z IP: 79.186.115.* (2010-03-12 13:47)
Senat podjął taka decyzje, jaka podjął Tusk z kolesiami.
Senatorowie z PO byli jedynie maszynkami do głosowania
3: TK z IP: 92.244.32.* (2010-03-12 14:15)
No i co z tego, skoro zrobili i tak co chcieli. To bractwo jest ponad prawem.
Zlikwidować immunitety wszelkiej maści, oraz odebrać niczym nieuzasadnione przywileje. Władza niektórym wyrażnie uderzyła do głowy.
4: Janeczek z IP: 83.20.170.* (2010-03-12 14:28)
n ! ty wyraźnie nie nadążasz, przecież chodzi tylko o ...jeden włos a nie o puste kopery !
5: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-03-12 15:12)
Jeśli wśród elit politycznych,opiniotwórczych w danym kraju brakuje ludzi z klasą nie ma szans na pozytywne zmiany i prawidłowy rozwój.
Facet,który poddał się szantażowi,zamiast szybko ukryć się w cieniu,chce wracać do pracy parlamentarnej.Przy wsparciu kolegów.
Inny "antylygent" na dziecko poniżej 15 letnie mówi prostytutka i nie ma żadnych wyrzutów /środowiskowych/ z tej podłości w wypowiedzi publicznej.
Niedawny urzędnik wysokiego szczebla naród,który go latami utrzymywał i zapewniał mu dostatnie życie,nazywa dzikusami i nie ma zadnych skrupułów po tak nieodpowiednim zachowaniu.Także wraca do pracy.
Podobnych przykładów dualizmu zachowań można dostarczać więcej.Chyba każdego dnia.
Powyższe przypadki ilustrują ludzi,którzy na codzień,nadęci jak balony,potrafili decydować o życiu innych a sami sobie wspaniałomyślnie wybaczają każde świństwo.
Czy nigdy,jako społeczeństwo nie wyjdziemy z zaklętego kręgu zachowań cechujących łajniactwo oborowe,obce kulturze człowieka?
6: benek z IP: 84.38.91.* (2010-03-12 15:20)
klemens to co opisales popiera 39%
7: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-12 22:46)
Pan Krzysztof Piesiewicz jak juz pisalem - sprawa tylko do umorzenia.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.