Z ostatniej chwiliRutkowski przekazał prokuraturze dowód, który ma świadczyć, że matce Magdy nikt nie pomagał
Były szef komisji śledczej ds. nacisków Sebastian Karpiniuk (PO) przekonuje, że wysyłając do prokuratury listy dotyczące ewentualnych zarzutów wobec szefa CBA Mariusza Kamińskiego działał zgodnie ze swoimi kompetencjami, a o tym, że prokuratura sporządziła projekt zarzutów wiedział z dostępnych komisji akt.
Były szef komisji ds. nacisków przytoczył pismo z czerwca jakie skierował do prokuratury: "W związku z informacjami zawartymi w aktach sprawy 26/07 prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie dotyczącą nieprawidłowości związanych z działalnością CBA zwracam się z zapytaniem czy do Prokuratury Apelacyjnej wpłynął projekt postawienia zarzutów Mariuszowi Kamińskiemu. Jeśli taki dokument wpłynął proszę o przesłanie jego kopii komisji wraz z informacją o planowanych działaniach".
Poseł dodał, że wysłał do prokuratury także drugie pismo, w lipcu. "Prokuratura wiła się. Byłem zirytowany (...), dopiero po kolejnym piśmie napisano mi, że istnieje taki projekt, ale nie będzie on przesłany, bo nie wiadomo czy się on zmaterializuje i że 23 sierpnia jest zamknięcie sprawy i wtedy będą podjęte decyzje" - zaznaczył.
Karpiniuk przyznał, że o pismach, które kierował do prokuratury, nie informował innych posłów zasiadających w komisji. "Nie mam takiego obowiązku. Zrobiłem wszystko zgodnie z prawem i rzetelnością" - dodał poseł PO.
"Nie ma nic dziwnego w tym, że prokuratura przygotowała projekt zarzutów"
Według Karpiniuka nie ma nic dziwnego w tym, że prokuratura przygotowała projekt zarzutów. "W trybie formalnym rzeczywiście nie ma czegoś takiego. Albo jest zarzut, albo go nie ma. Natomiast w trybie roboczym prokuratorzy pracują tak, że zbierają materiał i jeśli z tego materiału wynika, że mogą być postawione zarzuty, to przygotowują sobie techniczny projekt" - tłumaczy.
Mularczyk, członek komisji śledczej ds. nacisków, we wtorek skrytykował sposób działania Karpiniuka. "Szef komisji powinien nas poinformować o pismach. Powinien mieć też zgodę komisji, aby je wysyłać" - podkreślił poseł PiS.
"Być może Karpiniuk powinien stanąć przed tzw. komisją hazardową jeśli wiedział o tym, że toczy się jakaś gra wobec zarzutów dotyczących Kamińskiego. Ta sprawa może się po części łączyć ze sprawą przecieku w aferze hazardowej" - zaznaczył.
Karpiniuk sugestię, że mógłby zeznawać przed komisją "hazardową" uznał za "żart, którego nie warto komentować".
Zgodnie z uchwałą o powołaniu komisji śledczej ds. tzw. afery hazardowej, sejmowi śledczy będą badać prace nad tzw. ustawą hazardową w czasie rządów SLD, PiS i PO, w zakresie automatów o niskich wygranych i wideoloterii. Komisja ma także zbadać działania instytucji państwowych w związku z tzw. przeciekiem o postępowaniu CBA w sprawie prac nad zmianami w ustawie hazardowej.
1: Kriz z IP: 188.33.9.* (2009-11-10 15:10)
Czyli mataczyłem i się błaźniłem !!!

Ojciec półrocznej Magdy odwiedził piątek w katowickim areszcie żonę Katarzynę W. Kobieta została w sobotę aresztowana na dwa miesiące pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.

W internecie i na ulicach trwa bitwa o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). A co ty wiesz o tej umowie?
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?