Amerykańska armia potwierdziła, że w czwartkowej strzelaninie w bazie wojskowej w Fort Hood w Teksasie zginęło 7 osób; według agencji AFP, powołującej się na reprezentującą ten stan senator Kay Bailey Hutchinson, ok. 30 zostało rannych.
Jednak dane dotyczące strzelaniny są wciąż sprzeczne; telewizja Fox News pisze o 20 rannych. Nie wiadomo też, ilu było sprawców.
Według rzecznika armii, pułkownika Nathana Banksa, strzelano w dwóch miejscach w bazie.
Pierwsza strzelanina miała miejsce centrum socjalno - medycznym, a druga w pobliżu sali, gdzie odbywały się briefingi - powiedział Banks.
Jeden ze sprawców został zatrzymany. Trwają poszukiwania drugiego uczestnika strzelaniny. Nie wiadomo, czy w zajściu nie uczestniczyła trzecia osoba.
Sprawcy byli ubrani w wojskowe mundury i używali karabinów M-16.
Baza została zamknięta.
Biały Dom podał, że o strzelaninie poinformowany został prezydent Barack Obama.(PAP)
keb/ mc/ fit/
5077711, 5078084, 5078167 int.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu