Premier Donald Tusk powiedział dziś, że nie przewiduje exodusu polityków Platformy Obywatelskiej, pełniących ważne funkcje w państwie, do Parlamentu Europejskiego. Wybory do PE odbędą się w czerwcu 2009 r.
"Co do pewnej zasady jestem przywiązany, chociaż w praktyce nie zawsze jestem w stanie wyegzekwować to w 100 proc.: jeśli, ktoś się decyduje na bycie ministrem, to póki przełożony - w tym przypadku ja - ocenia, że powinien być dalej ministrem, nie powinien szukać innego zajęcia" - powiedział premier podczas środowej konferencji prasowej.
Jak podkreślił, jeżeli ktoś jest obecnie np. burmistrzem, marszałkiem województwa lub senatorem, powinien do końca kadencji to "brzemię i ten zaszczyt jakoś dźwigać".
Premier przyznał, że w opinii niektórych polityków bycie europosłem, to "wielki plaster miodu", o którym nie jeden z nich marzy. "Nie odczuwam takiej presji i nie ma kolejki przed moimi drzwiami ludzi, którzy mówią, że by bardzo chcieli do PE" - zaznaczył Tusk.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.