Burmistrz Berlina Franziska Giffey najpierw została wygwizdana, a następnie zaatakowana jajkami podczas niedzielnego wiecu pierwszomajowego niemieckiej federacji związków zawodowych (DGB).
Jajka ominęły jednak polityk SPD, poinformowały rzeczniczki Senatu Berlina i DGB. Widać to też na nagraniach wideo - Giffey zostaje w porę osłonięta przez służby bezpieczeństwa - informuje portal rbb24.
💯💯💯 Da fliegt ein Ei auf Giffey zum 1 Mai Eieiei 😂
— Elke Kurth (@KurthElke) May 1, 2022
Ihr🔻wollt mehr🔻erfahren❓
ⓁⓀ Ⓝⓔⓦⓢ 🔻 🔻🔻
🇩🇪 https://t.co/q1f3jb7G8b 🇩🇪
ⓁⓀ Ⓝⓔⓦⓢ 🔺 🔺🔺 pic.twitter.com/mTnnvAeyPs
"Pod koniec mojego przemówienia i w momencie, gdy dziękowałem policji za jej dzisiejszy wysiłek, doszło do obrzucenia jajkami" - powiedział później polityk SPD. "Takie działania nie są ani pomocne, ani wartościowe politycznie. Odwracają one uwagę od tego, o co dziś tak naprawdę chodzi: o solidarność z Ukrainą, o sprawiedliwe warunki pracy i płacy oraz o stawienie czoła kryzysom naszych czasów".
Podczas przemówienia burmistrz Giffey tłum głośno domagał się przeprowadzenia berlińskiego referendum w sprawie wywłaszczenia firm mieszkaniowych.
Na związkowym wiecu przy Bramie Brandenburskiej zgromadziło się ok. 7500 osób - informuje dziennik "Bild".
Obecnie w niemieckiej stolicy trwa demonstracja środowisk lewicowych i radykalnie lewicowych "Revolutionaerer 1. Mai". Według szacunków policji bierze w niej udział 14 tys. ludzi. W całym mieście na niedzielę zarejestrowano ok. 20 manifestacji.
Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu