Blinken, który przebywa w Sztokholmie na spotkaniu Rady Ministerialnej OBWE, przyznał, że "ostatnie działania i ostatnie deklaracje Iranu nie napawają nas optymizmem".

Mimo to szef amerykańskiej dyplomacji zaznaczył, że nie jest jeszcze zbyt późno na osiągnięcie porozumienia. "Bardzo szybko, w ciągu dnia lub dwóch, będziemy wiedzieć, czy Iran poważnie podchodzi do tej sprawy, czy też nie" – oświadczył.

W nocy ze środy na czwartek irański minister spraw zagranicznych Hosein Amir-Abdollahijan napisał na Twitterze, że osiągnięcie porozumienia jest "w zasięgu ręki", ale zależy od "dobrej woli" Zachodu. Dodał, że dla strony irańskiej kluczowe będą ustalenia dotyczące zniesienia sankcji.

W czwartek rząd Izraela zaapelował do światowych mocarstw o natychmiastowe przerwanie rokowań z Iranem. Gabinet premiera Naftalego Bennetta powołuje się na środowe informacje Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), według których Iran zaczął wzbogacać uran przy pomocy bardziej zaawansowanych i wydajnych wirówek.

Negocjacje o ożywieniu porozumienia nuklearnego rozpoczęły się w Wiedniu w poniedziałek. To siódma runda rozmów, w których uczestniczą przedstawiciele Iranu oraz delegacje Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Chin, Rosji oraz UE, a także pośrednio USA.

Umowa nuklearna zawarta w 2015 roku, znana jako JCPOA, pomiędzy Teheranem a mocarstwami światowymi zakładała, że Iran nie będzie wzbogacał uranu do poziomu wyższego niż 3,67 proc., w zamian zniesiono międzynarodowe sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj.

Porozumienie miało ograniczyć program nuklearny Iranu i uniemożliwić Teheranowi opracowanie broni jądrowej. Iran twierdzi, że jego program atomowy nie służy celom militarnym.