Michel w rozmowie z Cichanouską miał potępić prześladowania opozycji, społeczeństwa obywatelskiego, pracowników mediów i zwykłych obywateli na Białorusi. Przypomniał też, że UE niezmiennie wzywa do przeprowadzenia w tym kraju uczciwych wyborów.

Skazanie we wtorek przez Sąd Najwyższy w Mińsku na 14 lat więzienia niedoszłego kandydata w wyborach prezydenckich Wiktara Babaryki szef RE nazwał "działaniem politycznym".

Przypomniał również, że UE jest gotowa udzielić pomocy demokratycznej Białorusi, w tym w ramach kompleksowego planu wsparcia gospodarczego w wysokości 3 mld euro.

Reklama

Cichanouska z kolei - jak relacjonował unijny urzędnik - wyraziła zadowolenie z szybkiego przyjęcia przez UE sankcji, wymierzonych we władze w Mińsku.

Wiktar Babaryka – były bankiera, który w ubiegłym roku zamierzał stanąć do wyborów prezydenckich jako oponent Alaksandra Łukaszenki, został skazany we wtorek przez białoruski Sąd Najwyższy na 14 lat więzienia o zaostrzonym rygorze.

Reklama

Babaryka był oskarżony m.in. o utworzenie organizacji przestępczej, do której jako prezes Biełhazprambanku miał wciągnąć swoich zastępców i innych biznesmenów w celu wyłudzania łapówek od przedsiębiorstw, a potem wyprowadzania pieniędzy za granicę.

Proces toczył się przed Sądem Najwyższym, w związku z czym wyrok nie podlega apelacji.

Babaryka w maju ubiegłego roku ogłosił, że zamierza wystartować w wyborach prezydenckich. Jego kampania ruszyła z niespodziewanym impetem i wkrótce stało się jasne, że potencjalny kandydat cieszy się dużym poparciem i - zdaniem komentatorów - mógłby realnie zagrozić chcącemu utrzymać władzę Łukaszence. W czerwcu były bankier został aresztowany.

Centralna Komisja Wyborcza nie zatwierdziła jego kandydatury w wyborach prezydenckich. Zamiast Babaryki główną oponentką Łukaszenki stała się gospodyni domowa Swiatłana Cichanouska, która zgłosiła się do elekcji zamiast swojego męża, również aresztowanego.

Oficjalne wyniki sierpniowych wyborów, które dały Łukaszence 80,1 proc. głosów, wywołały masowe wielomiesięczne protesty na Białorusi, na które władze odpowiedziały bezprecedensowymi represjami.

Oprócz Babaryki zatrzymano i aresztowano z poważnymi zarzutami wielu członków jego sztabu wyborczego. Wszyscy oni zostali uznani za więźniów politycznych.