Rząd Niemiec zatwierdził w zeszłym tygodniu projekt nowelizacji ustawy o ochronie przed infekcjami, dziś przyjął ją Bundestag. Poprawki muszą jeszcze zostać zaakceptowane przez Bundesrat, drugą izbę niemieckiego parlamentu.

Nowelizacja wprowadza mechanizm tzw. hamulca bezpieczeństwa, limitu liczby zakażeń, od którego wprowadzane będą ograniczenia epidemiczne na terenie całej RFN. Dotychczas o restrykcjach decydowały dekretami władze poszczególnych krajów związkowych Niemiec.

Jeśli siedmiodniowa liczba infekcji przekroczy 100 w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców w życie wejdzie godzina policyjna. Nie wolno będzie opuszczać mieszkania lub posesji między godz. 22 a 5. Od tej zasady będą obowiązywać wyjątki obejmujące nagłe wypadki, obowiązki zawodowe, konieczność udzielenie pomocy, opiekę nad zwierzętami lub inne ważne powody. Do północy będzie można samotnie wyjść na spacer lub pobiegać.

Przy siedmiodniowej zachorowalności na poziomie 165 przypadków szkoły powrócą do zdalnego prowadzenia nauki.

W przypadku zakupów poza sklepami spożywczymi, drogeriami, księgarniami i kwiaciarniami będą obowiązywać następujące zasady: na poziomie zachorowalności do 150 klienci będą mogli osobiście robić zakupy po uprzednim umówieniu się na wizytę i przejściu testu na obecność koronawirusa. Kiedy wartość wzrośnie powyżej 150 dozwolony będzie tylko odbiór zamówionych towarów (Click & Collect).

Ograniczenia dotyczące kontaktów przewidują, że członkowie jednego gospodarstwa domowego mogą spotykać się z jedną inną osobą. Ta zasada nie dotyczy spotkań małżonków i partnerów cywilnych oraz sytuacji sprawowania opieki. W pogrzebach może uczestniczyć maksymalnie 30 osób.

W debacie w Bundestagu opozycja ostro skrytykowała te środki. Liberalna partia FDP jest szczególnie zaniepokojona planowaną godziną policyjną. To nie jest "odpowiedni środek", aby powstrzymać pandemię - podkreśliła zajmująca się zdrowiem deputowana FDP Christine Aschenberg-Dugnus. Dodała, że te zasady w niedopuszczalny sposób ograniczają podstawowe prawa. Z tego powodu FDP grozi złożeniem skargi konstytucyjnej w sprawie nowelizacji.

Dla Lewicy zmiany w ustawie o ochronie przed infekcjami nadal pozostawiają zbyt wiele luk, zwłaszcza w odniesieniu do firm. Z punktu widzenia lidera grupy parlamentarnej Alternatywy dla Niemiec Aleksandra Gaulanda hamulec bezpieczeństwa stanowi "atak na prawa wolności, federalizmu i zdrowy rozsądek" i jest "lekceważeniem praw podstawowych".