Według organizacji humanitarnej Save the Children liczba zabitych dzieci i nastolatków w Birmie podwoiła się w ciągu ostatnich 12 dni. "Szczególnie przerażające jest to, że wiele z nich zostało zabitych w swoich domach, gdzie powinny być bezpieczne" – oceniła organizacja.

Liczba ofiar śmiertelnych jest prawdopodobnie znacznie wyższa: ponad 2700 osób zostało aresztowanych, a wiele z nich, przetrzymywanych w odosobnieniu bez kontaktu z rodziną i opieki prawnej, uznaje się za zaginione – informuje agencja AFP.

W Rangunie, największym birmańskim mieście i gospodarczej stolicy kraju, mieszkańcy złożyli kwiaty na przystankach autobusowych i w innych miejscach publicznych, aby uczcić pamięć "męczenników".

Reklama

Rozlew krwi w Birmie w ciągu ostatnich kilku dni spotkał się po raz kolejny z ostrą krytyką na świecie. Po dwóch dniach trudnych negocjacji Rada Bezpieczeństwa ONZ "wyraziła jednomyślnie głębokie zaniepokojenie szybko pogarszającą się sytuacją" i "zdecydowanie potępiła" przemoc w Birmie.

Kilku członków Rady, w tym Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, domagało się mocniejszego tekstu, który przewidywałby "dalsze kroki" w przypadku pogorszenia się sytuacji, co jest – jak pisze AFP - niejasnym odniesieniem do możliwości zastosowania sankcji międzynarodowych. Jednak Chiny, tradycyjny sojusznik władz wojskowych w Birmie, kategorycznie sprzeciwiają się jakimkolwiek środkom przymusu, podobnie jak Rosja, która chce nawet pogłębić współpracę wojskową z reżimem w Naypyidaw.

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania nałożyły już sankcje na konglomeraty kontrolowane przez generałów w Birmie, ale ci – jak pisze AFP - mimo to kontynuują krwawy odwet na obywatelach, kontestujących wojskowy pucz.

Pozbawiona władzy Aung San Suu Kyi jest przetrzymywana w odosobnieniu od 1 lutego, ale według jej prawników jest "w dobrym stanie zdrowia". Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla z 1991 r. jest oskarżona o korupcję i złamanie ustawy o tajemnicy państwowej z czasów kolonialnych. Jest ona również oskarżona o kilka innych przestępstw. Jeśli zostanie skazana, grozi jej wiele lat więzienia i zakaz udziału w życiu politycznym.