O zwolnieniu przez policję żony Nawalnego poinformowała najpierw niezależna "Nowaja Gazieta". Potwierdził później tę wiadomość Aleksiej Mielnikow, członek komisji społecznej wizytującej moskiewskie więzienia. Sama Julia Nawalna, która o swoim zatrzymaniu powiadomiła na Instagramie tym razem nie opublikowała żadnych informacji.

Liczbę osób, które wzięly udział w demonstracji w Moskwie, odbywającej się bez zezwolenia władz, policja oszacowała na 4 tysiące. Szacunki mediów są znacznie wyższe: agencja Reutera podała liczbę 40 tysięcy uczestników. Podczas manifestacji doszło do starć z policją.

Według ostatnich szacunków portalu OWD-Info, monitorującego zatrzymania w Rosji, podczas sobotnich demonstracji w obronie Nawalnego zatrzymano w całym kraju 1955 osób, w tym 681 w Moskwie.

Zwolennicy Nawalnego zapowiedzieli następne protesty w najbliższy weekend.

Po wyjściu z komisariatu w moskiewskiej dzielnicy Sokoł Julia Nawalna wsiadła do samochodu i odjechała. Nie wiadomo, czy policja sporządziła wobec niej protokół o wykroczeniu i czy grozi jej kara administracyjna.