Ukraińscy wojskowi, którzy od ponad dwóch lat prowadzą intensywną walkę z rosyjskimi dronami, nie kryją zdziwienia po analizie działań armii USA i ich sojuszników na Bliskim Wschodzie. Wskazują na ogromne koszty stosowanych metod oraz brak optymalizacji systemów obrony przeciwko relatywnie tanim bezzałogowcom typu Shahed.
Podczas wizyt studyjnych w Kuwejcie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Arabii Saudyjskiej ukraińscy instruktorzy mieli okazję przyjrzeć się praktyce działania zachodnich systemów obrony powietrznej. Ich wnioski są jednoznaczne – stosowane rozwiązania są niezwykle kosztowne i często nieadekwatne do skali zagrożenia.
Jeden z ukraińskich oficerów zwrócił uwagę, że do neutralizacji dronów Shahed, których koszt szacuje się na około 70 tys. dolarów, używane są pociski Standard Missile-6, których cena sięga nawet 6 mln dolarów za sztukę. W praktyce oznacza to, że koszt przechwycenia pojedynczego celu może być kilkadziesiąt razy wyższy niż wartość samego drona.
Jeszcze bardziej uderzające są dane dotyczące wykorzystania systemów Patriot. W niektórych przypadkach na jeden cel wystrzeliwano nawet osiem rakiet, z których każda kosztuje ponad 3 mln dolarów. Taka strategia generuje ogromne wydatki i budzi poważne wątpliwości co do efektywności operacyjnej.
Skala użycia rakiet Patriot i dysproporcje w dostawach
W pierwszych czterech dniach eskalacji konfliktu z udziałem Iranu Stany Zjednoczone i ich sojusznicy wystrzelili ponad 800 rakiet Patriot. To liczba o około 200 większa niż całkowita liczba tych pocisków, jakie Ukraina otrzymała od początku pełnoskalowej inwazji Rosji w 2022 roku.
Dla ukraińskich dowódców taka skala użycia uzbrojenia jest trudna do zrozumienia. – Nie rozumiem, co robiono przez ostatnie lata, gdy my codziennie walczyliśmy z tym zagrożeniem – podkreślił jeden z oficerów, wskazując na brak wypracowanych, bardziej ekonomicznych metod zwalczania dronów.
Mobilność radarów i taktyka Ukrainy
Różnice nie ograniczają się wyłącznie do kosztów uzbrojenia. Ukraińscy specjaliści zwracają uwagę również na kwestie taktyczne, w tym na sposób wykorzystania radarów.
W ich ocenie armie zachodnie mają problem z odpowiednim maskowaniem i ochroną swoich systemów radarowych. Tymczasem w Ukrainie kluczową rolę odgrywa mobilność – radary są regularnie przemieszczane, co znacząco utrudnia ich wykrycie i zniszczenie przez przeciwnika.
Pułkownik Kyryło Peretiatko z ukraińskich sił obrony powietrznej podkreśla, że doświadczenia zdobyte na froncie mają charakter bezprecedensowy. Zwraca uwagę, że współczesne operacje z użyciem dronów i systemów walki elektronicznej osiągnęły skalę, jakiej wcześniej nie notowano w historii konfliktów zbrojnych.
Ukraińskie technologie obrony powietrznej budzą zainteresowanie
Rosnące znaczenie ukraińskiego know-how w dziedzinie zwalczania dronów znajduje odzwierciedlenie w zainteresowaniu państw Bliskiego Wschodu. Według ustaleń „The Wall Street Journal” Arabia Saudyjska prowadzi rozmowy dotyczące zakupu ukraińskich dronów przechwytujących oraz systemów walki elektronicznej.
Choć umowa nie została jeszcze sfinalizowana, jej potencjalna wartość może sięgnąć setek milionów dolarów. To sygnał, że doświadczenia Ukrainy, zdobyte w warunkach realnej wojny, zaczynają przekładać się na konkretne kontrakty i zmianę globalnego podejścia do obrony przed dronami.
Prezydent Wołodymyr Zełenski wielokrotnie podkreślał, że bez wykorzystania ukraińskich doświadczeń budowa skutecznej obrony przeciwko dronom w innych regionach świata może być znacznie trudniejsza. W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony tanich, masowo produkowanych bezzałogowców, efektywność kosztowa i elastyczność systemów obronnych stają się kluczowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu