Nie żyje kluczowy przywódca Iranu. Ofiary w Izraelu i bombardowania [PODSUMOWANIE 18.03]

Ali Laridżani
Ali LaridżaniGazetaPrawna.pl
dzisiaj, 08:38

18. dzień wojny na Bliskim Wschodzie przyniósł gwałtowne zaostrzenie sytuacji. W ciągu ostatniej doby potwierdzono śmierć jednego z najważniejszych irańskich przywódców Alego Laridżaniego, doszło do śmiertelnego ataku rakietowego w Izraelu, a Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne uderzenia na irańskie instalacje wojskowe. Iran kontynuował ostrzał państw regionu, rozszerzając zasięg konfliktu poza bezpośredni teatr działań.

We wtorek wieczorem irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego oficjalnie potwierdziła śmierć swojego przewodniczącego, Alego Laridżaniego. W tym samym komunikacie poinformowano, że razem z nim zginęli jego syn, inny członek Rady oraz kilku ochroniarzy.

Laridżani należał do ścisłego kierownictwa państwa i był uznawany za jedną z najważniejszych osób w strukturze władzy. Po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego – w pierwszym dniu wojny – to właśnie Laridżani był postrzegany jako faktyczny decydent w Teheranie.

Atak, w którym zginął, został przeprowadzony przez izraelską armię. Informacje o operacji pojawiły się wcześniej w izraelskich mediach, jednak przez wiele godzin brakowało oficjalnego potwierdzenia ze strony Iranu.

Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego, na czele której stał Laridżani, odpowiada za kształtowanie polityki obronnej i bezpieczeństwa, w tym także za strategiczne decyzje dotyczące programu nuklearnego oraz koordynację działań państwa w obszarze wywiadu, gospodarki i polityki.

Atak Iranu na Izrael. Dwie ofiary śmiertelne i rakiety kasetowe

W nocy z wtorku na środę Iran przeprowadził uderzenie rakietowe na środkowy Izrael. Najpoważniejsze skutki odnotowano w mieście Ramat Gan, gdzie zginęły dwie osoby – para siedemdziesięciolatków.

Według służb ratunkowych fragment pocisku uderzył w budynek mieszkalny, powodując śmierć ofiar oraz raniąc sześć kolejnych osób. Łącznie pociski spadły w dziesięciu różnych miejscach.

Izraelska armia przekazała, że w ataku użyto rakiet kasetowych, których głowice rozpraszają mniejsze ładunki na dużym obszarze. Tego typu uzbrojenie znacząco zwiększa ryzyko ofiar cywilnych i zniszczeń infrastruktury.

Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że był to bezpośredni odwet za zabicie Laridżaniego. W oświadczeniu odczytanym w państwowej telewizji podkreślono, że operacja miała charakter represyjny i była odpowiedzią na wcześniejsze działania Izraela.

Od początku konfliktu Iran wystrzelił w kierunku Izraela około 300 rakiet balistycznych, z czego około połowa była wyposażona w głowice kasetowe. Mimo rozbudowanego systemu obrony powietrznej, część pocisków przedostała się przez zabezpieczenia, powodując dotychczas śmierć co najmniej 14 osób.

Ataki Iranu na państwa Zatoki Perskiej. Region pod ostrzałem

Równolegle z uderzeniem na Izrael Iran kontynuował działania militarne wobec państw Zatoki Perskiej. W nocy odnotowano ataki rakietowe i dronowe m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Katarze, Bahrajnie i Kuwejcie.

Irański pocisk spadł w pobliżu bazy Al Minhad w ZEA, gdzie stacjonują australijscy żołnierze. Premier Australii Anthony Albanese poinformował, że nikt z personelu nie odniósł obrażeń, jednak uderzenie wywołało pożar i uszkodziło budynki mieszkalne oraz placówkę medyczną.

Arabia Saudyjska poinformowała o przechwyceniu 13 dronów i jednego pocisku balistycznego. Odłamki spadły w pobliżu bazy Prince Sultan, nie powodując strat. Władze podkreśliły, że słyszalne eksplozje były efektem działania systemów obrony powietrznej.

W Katarze systemy obronne przechwyciły rakietę skierowaną w stronę kraju, a w Dosze odnotowano eksplozję. W Bahrajnie mieszkańcom nakazano schronienie się w bezpiecznych miejscach, natomiast w Kuwejcie uruchomiono systemy przeciwlotnicze. Celem jednego z ataków była także ambasada USA w Bagdadzie.

Na środę wieczorem zaplanowano w Rijadzie spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw arabskich i islamskich, które ma dotyczyć bezpieczeństwa regionalnego i stabilizacji sytuacji.

Amerykańskie ataki bombowe USA. Uderzenia przy cieśninie Ormuz

We wtorek amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) poinformowało o przeprowadzeniu kolejnych uderzeń na irańskie cele wojskowe. W operacji użyto bomb penetrujących o masie około 2,3 tony, które zostały skierowane przeciwko podziemnym instalacjom rakietowym w pobliżu cieśniny Ormuz.

Jak przekazano, celem były stanowiska rakiet przeciwokrętowych, które stanowiły zagrożenie dla międzynarodowej żeglugi. Cieśnina Ormuz, przez którą w normalnych warunkach transportuje się około 20 proc. światowej ropy, pozostaje zablokowana przez Iran od początku wojny.

Według danych Białego Domu, od rozpoczęcia działań zbrojnych 28 lutego, siły USA uderzyły w ponad 7 tysięcy celów w Iranie i zniszczyły ponad 100 jednostek pływających.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że żegluga przez Ormuz zostanie wkrótce przywrócona, mimo że sojusznicy z NATO i Azji Wschodniej nie zadeklarowali udziału w operacji zabezpieczenia szlaku.

Straty sprzętowe i napięcia gospodarcze. Wojna uderza w rynek ropy

Konflikt ma coraz wyraźniejsze skutki gospodarcze. Blokada cieśniny Ormuz doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej na świecie. W reakcji na sytuację USA rozważają złagodzenie sankcji wobec sektora naftowego Wenezueli, aby zwiększyć globalną podaż surowca.

Jednocześnie amerykańskie siły zbrojne poniosły straty sprzętowe. Od początku wojny utracono kilkanaście dronów MQ-9 Reaper, wykorzystywanych do działań wywiadowczych i uderzeń precyzyjnych. Koszt jednej maszyny wynosi około 16 mln dolarów.

Część dronów została zestrzelona przez irańskie systemy obrony, inne zniszczono podczas operacji ofensywnych. Jeden przypadek dotyczył omyłkowego zestrzelenia przez państwo regionu Zatoki Perskiej.

Równolegle państwa azjatyckie próbują zabezpieczyć dostawy surowców. Korea Południowa uzyskała od ZEA dodatkowe 18 mln baryłek ropy, co łącznie daje 24 mln baryłek zakontraktowanego surowca i ma pozwolić uniknąć niedoborów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.