Hołownia o Maciaku: Odnajdywałem w jego wypowiedziach prorosyjską nutę

szymon hołownia kandydat na prezydenta rp 2025 wiek wykształcenie partia program wyborczy
szymon hołownia kandydat na prezydenta rp 2025 wiek wykształcenie partia program wyborczyShutterstock
16 kwietnia 2025

Marszałek Sejmu, kandydat TD na prezydenta Szymon Hołownia ocenił w środę, że podczas debaty prezydenckiej w Końskich odnajdywał w wypowiedziach kandydata na prezydenta Macieja Maciaka "ewidentnie prorosyjską nutę", która - jak mówił - jest "niebezpieczna dla państwa polskiego".

Hołownia zapytany w środę podczas konferencji, co po debacie prezydenckiej w Końskich myśli o jednym z kandydatów na urząd prezydenta - Macieju Maciaku, odpowiedział: "To, co mówił Maciak, było tym, co mówi Dmitrij Pieskow, tym, co mówi Władimir Putin, tym, co czasami pisze w internecie". "Odnajdywałem w jego wypowiedziach ewidentnie prorosyjską nutę, to jest nuta niebezpieczna dla państwa polskiego" - dodał. Według Hołowni "te opowieści o tym, że powinniśmy się teraz rozbroić - tak zrozumiałem to jako skromny widz, te jego wypowiedzi - i czekać jak piesek przewrócony z wyciągniętymi nóżkami, jak Władimir Putin nas +pogilga+, ten zbrodniarz, który zabija dzisiaj dzieci w Krzywym Rogu i w innych miejscach w Ukrainie, jest wizją Polski, która jest dla mnie przerażająca" - zaznaczył kandydat Trzeciej Drogi na prezydenta.

Hołownia zauważył, że Maciak wielokrotnie wypowiadał się na temat tego, jak podoba mu się reżim białoruski i jak widzi dzisiejsze rządy w Rosji. "To są bardzo niebezpieczne dzisiaj dla Polski tezy" - ocenił. "Pan Maciak nie rozumie - i dał tego dowód w czasie tej debaty - że dzisiaj wszystko, co dobre dla Rosji, jest złe dla Polski z takim nastawieniem Rosji, jaką Rosją dzisiaj ma" - zaznaczył polityk.

Podczas piątkowej debaty w Końskich Maciak pytał Hołownię, czy w przyszłości wycofa ze słów o "wdeptywaniu Putina w ziemię". Opowiedział się też m.in. za budowaniem polityki zagranicznej opartej na sympatii i zapraszaniu do współpracy, a jako przykład wskazał Węgry. Hołownia spytał go wówczas, czy "bierze pieniądze od Putina", czy "robi to jako wolontariusz".

Maciej Maciak, 54-letni dziennikarz z Włocławka oraz założyciel Ruchu Dobrobytu i Pokoju, jest jednym z 13 zarejestrowanych przez PKW kandydatów na prezydenta w majowych wyborach. Na swoim kanale "Musisz to wiedzieć" na YouTube, który ma obecnie prawie 67 tys. subskrybentów, prezentuje się jako antysystemowiec i przeciwnik zbrojeń, orędownik "braterskiej" współpracy z sąsiadami na wschodzie, krytyk amerykańskiego kapitału (także w energetyce jądrowej) i rządzących Polską elit, za "dążenie do wojny z Rosją, której ona nie chce". Według Google Trends to głównie o nim szukano informacji w sieci w trakcie piątkowej debaty w Końskich.

Na podejrzenia o powiązania z Federacją Rosyjską Maciak odpowiedział w swoim programie "Musisz to wiedzieć" wyemitowanym w poniedziałek rano. Poinformował, że zebrał ostatecznie 140 tys. podpisów, choć – jak sam przyznał w jednej z wcześniejszych audycji – jeszcze 2 tygodnie przed terminem miał "na ręku 76 tys. +wyharowanych+ głosów poparcia". Przypomniał także, że przeszedł lustrację i otrzymał od Instytutu Pamięci Narodowej "piękną kartę opozycjonisty".

Maciak oskarżył też media o brak profesjonalizmu i "wypisywanie bzdur" na jego temat. Żalił się, że żaden dziennikarz nie próbował zapytać go bezpośrednio, czy ma związki z FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej – PAP). Do czasu nadania depeszy PAP nie udało skontaktować z Maciakiem.(PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.