Umowy o dzieło, które są jedynym źródłem dochodu, powinny zostać oskładkowane. Pełne ozusowanie umów zleceń nie budzi kontrowersji ani pracodawców, ani pracowników - powiedziała portalowi Wp.pl ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Ministra wyjaśniła też, że w przypadku śmierci osoby zatrudnionej na umowę o dzieło rodzinie nie przysługuje renta rodzinna.

"Pełne ozusowanie umów zleceń nie budzi kontrowersji organizacji społecznych, zarówno pracodawców, jak i pracowników. Emocje budzi kwestia oskładkowania umów o dzieło. W moim przekonaniu przynajmniej te umowy o dzieło, które są jedynym źródłem dochodu, powinny zostać oskładkowane. W tym przypadku mówimy o pracownikach, którzy nie mają żadnego rodzaju zabezpieczenia. Jeżeli ulegają wypadkowi, a nie odprowadzają składek, to nie mają z tego tytułu szansy na świadczenie" - podkreśliła.

Dziemianowicz-Bąk wyjaśniła, że w przypadku śmierci takiej osoby rodzinie nie przysługuje renta rodzinna. "Takie osoby są skazane na niskie emerytury lub po prostu ich brak" - dodała.

Dziemianowicz-Bąk o zmianie przepisów w umowie o dzieło

"Nie wdrażamy tych przepisów, żeby zadowolić Brukselę czy wypełnić jakieś tabelki w Excelu, ale po to, żeby faktycznie rozwiązać istniejące problemy. W kwestii umów o dzieło, mówimy o rozwiązaniu sprawy budzącej największe wątpliwości ze społecznego punktu widzenia. Na razie nie chcę wchodzić w te niuanse. Zobaczymy, jaki ostatecznie kształt przybierze ustawa, która musi być jeszcze szeroko skonsultowana" - wyjaśniła. "Vacatio legis musi być odpowiednio długie, żeby pracodawcy zdążyli się dobrze przygotować" - dodała.