Ucieczka na Białoruś sędziego Tomasza Szmydta może mieć poważne konsekwencje dla całego stanu sędziowskiego. Przy jej okazji posłowie dowiedzieli się bowiem, jakie sędziom przysługują przywileje i że służby specjalne tak naprawdę niewiele mogą zrobić, aby czuwać nad ich bezpieczeństwem. W Sejmie zapowiadają przyjrzenie się problemowi i nie wykluczają daleko idących zmian w prawie.
Ucieczka na Białoruś sędziego Tomasza Szmydta stała się okazją do wzmożenia walki politycznej i przerzucania się oskarżeniami, ale w tle pojawiają się też pytania, jak mogło dojść do tego, że osoba, mająca dostępy do wielu tajnych informacji, tak beztrosko mogła się wymknąć pod skrzydła reżimu Łukaszenki.
Ucieczka Tomasza Szmydta może odbić się na wszystkich sędziach
Jednym z najczęściej pojawiających się oskarżeń politycznych jest, kierowany przez obydwie strony sporu politycznego, zarzut, że sędzia Szmydt, mając dostęp do informacji niejawnych i tajnych, nie był właściwie kontrolowany przez polskie służby kontrwywiadowcze. A gdy politycy nawzajem się w tej kwestii oskarżają, głos postanowił zabrać prof. Sławomir Cenckiewicz.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.