Szpieg z Białorusi zagrał Polsce na nosie. Wpadka służb, czy prowokacja?
Oskarżony o szpiegostwo Tomasz Szmydt, któremu udało się uciec na Białoruś, może na razie spać spokojnie. Polska przegrała bowiem pierwsze starcie w batalii o ściągnięcie go do kraju, a pomocy odmówił nawet Interpol. Zdaniem ekspertów, ruchy, jakie wykonuje Polska w tej sprawie są niezrozumiałe i ocierają się nawet o prowokację. - Poszliśmy ścieżką Białorusi, Rosji i innych reżimów, które starają się wykorzystać Interpol do tego rodzaju rzeczy – mówi Gazecie Prawnej płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu.