Wiceminister sprawiedliwości był pytany w czwartek w RMF FM, czy Solidarna Polska "torpeduje" porozumienie lidera Kukiz'15 z Prawem i Sprawiedliwością ws. sędziów pokoju. Chodzi o forsowany przez Kukiza projekt prezydenckiej ustawy o sędziach pokoju.

"Nie torpedujemy, aczkolwiek mamy co do kształtu projektu, który promuje Paweł Kukiz, pewne wątpliwości, z którymi próbujemy się uporać, żeby doszło do porozumienia" - odparł Kaleta. Zapewnił, że resort chce porozumienia w tej sprawie, ale podkreślił, że MS od pięciu lat czeka na "generalną" reformę sądów. Chodzi o przygotowany w MS projekt ustawy o sądach powszechnych, zakładający m.in. "spłaszczenie" struktury sądów.

"I to wszystko z powodu konfliktu z Unią (Europejską) czeka, natomiast teraz prowadzimy prace, żeby ta reforma, którą przygotowaliśmy, była ujednolicona, połączona z koncepcją wprowadzenia sądów pokoju" - wyjaśnił.

Reklama

Poinformował przy tym, że wkrótce, za kilka-kilkanaście dni, prace te zostaną ukończone i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro planuje zaprosić przewodniczącego Kukiz'15 Pawła Kukiza, aby przedstawić mu te koncepcje i żeby doszło do porozumienia.

Dopytywany, kiedy miałoby dojść do spotkania Ziobry z Kukizem, wiceminister zastrzegł, że zależeć to będzie od kalendarza obydwu polityków. "Ale wydaje mi się, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni prawdopodobnie będzie możliwość, żebyśmy zaprezentowali pełną ustawę, która łączy te dwie koncepcje" - powiedział.

Założenia reformy sądów powszechnych przedstawiono przed niemal rokiem. Zakłada ona przede wszystkim zastąpienie obecnych sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych sądami okręgowymi i regionalnymi.

Z kolei wprowadzenia instytucji sędziów pokoju to jedna ze sztandarowych propozycji programowych Kukiz'15. W listopadzie ubiegłego roku prezydent skierował do Sejmu inicjatywę dotyczącą wprowadzenia w Polsce sędziów pokoju, a obecnie zajmuje się nią specjalnie powołana podkomisja. Inicjatywa dotycząca sądów i sędziów pokoju zakłada utworzenie takich sądów jako nowej kategorii w ramach sądownictwa powszechnego. Miałyby one zajmować się najprostszymi sprawami, a orzekać w nich mieliby sędziowie wybierani w wyborach powszechnych na sześcioletnią kadencję. (PAP)

Autor: Daria Kania