Glapiński w zamian za KRS? Opozycja: Doszło do dealu między PiS a Solidarną Polską

Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro, Ryszard Terlecki
Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro, Ryszard TerleckiAgencja Wyborcza.pl / Fot . Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl
12 maja 2022

Doszło do dealu między PiS a Solidarną Polską - wybór Adama Glapińskiego na prezesa NBP w zamian za wybór 15 członków KRS - twierdzi opozycja. Według PiS tak nie było. Sejmowa komisja już dawno zarekomendowała kandydatów, więc głosowanie było kwestią czasu - zaznacza Marek Ast (PiS).

Punktu dotyczącego wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa nie było początkowo w porządku czwartkowych głosowań. O wprowadzeniu go poinformowała przed rozpoczęciem głosowań marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Po wyborze przez Sejm 15 sędziów na członków KRS, dziennikarze spytali posła PiS, minister w KPRM Łukasza Schreibera, czy doszło do porozumienia PiS z Solidarną Polską ws. powiązania wyboru członków KRS z głosowaniem ws. Adama Glapińskiego na drugą kadencję prezesa NBP i czy doszło, jak twierdzi opozycja, do "dealu".

"" - odpowiedział. "" - powiedział Schreiber.

Kaleta: Sprawa początkowo umknęła służbom kancelarii Sejmu

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta pytany, dlaczego punkt dotyczący wyboru członków KRS nagle został wprowadzony do harmonogramu głosowań i czy było to wynikiem jakiegoś układu, stwierdził, że sprawa początkowo "umknęła służbom kancelarii Sejmu, ale zostało to zgodnie z przepisami uzupełnione".

"" - powiedział wiceminister sprawiedliwości, polityk Solidarnej Polski.

Dodał, że w czwartek wybrany został również prezes NBP. "" - powiedział Kaleta.

Gasiuk-Pihowicz: Ziobro skutecznie szantażuje Jarosława Kaczyńskiego

Oburzenia nie kryła wiceszefowa komisji sprawiedliwości Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO). "" - powiedziała.

Dodał, że pokazuje to, "iż wszystkie te słowa PiS o tym, że chcą poprawy stosunków z UE są nic nie warte". "" - powiedziała posłanka KO. Stwierdziła, że rządzącym "najwyraźniej nie zależy na miliardach z KPO, które mogły pomóc Polakom i Polkom".

Kosiniak-Kamysz: Zaliczka w formie wyboru KRS

Z kolei prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz pytany przez dziennikarzy, skąd "wrzutka" ws. kandydatów do KRS, ocenił, że "to jest zapłata za głosowanie za prezesem Glapińskim i za dogadanie się ws. ustawy prezydenckiej (projektu zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym-PAP)". "To jest zaliczka w formie wyboru KRS, na którym zależało Zbigniewowi Ziobrze" - stwierdził.

Kosiniak-Kamysz powiedział, że "skrajnie patologiczny" jest system, w którym najpierw jest głosowanie ws. wyboru członków KRS, gdzie wymaganych jest 3/5 głosów, a gdy tak nie uda się ich wybrać, następnie przeprowadza się głosowanie, gdzie wybór dokonuje się większością bezwzględną. "To jest pogłębianie tej patologii i niesprawiedliwości w wymiarze sprawiedliwości" - stwierdził.

Również wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek w rozmowie z PAP ocenił, że musiało dojść do porozumienia między PiS a SP. "" - powiedział.

Ast: Nic o tym nie słyszałem

Zaprzeczał temu natomiast szef komisji sprawiedliwości Marek Ast (PiS). "" - powiedział.

Dodał, że "dobrze się stało, że ten wybór został dokonany", bo kadencja sędziów dotychczasowych członków KRS upłynęła. Pytany, czy oddala to Polskę od uzyskania środków z KPO Ast wyraził przekonanie, że "wręcz przeciwnie - przybliża". Tym bardziej, dodał, że zapewne na przyszłym posiedzeniu Sejmu będzie rozpatrywana ustawa o likwidacji Izby Dyscyplinarnej, a to właśnie było warunkiem uzyskania pieniędzy z KPO.

Wybory do KRS

Sejm wybrał w czwartek 15 sędziów na członków KRS. Osiem kandydatur wskazało Prezydium Sejmu, zaś siedem - klub PiS. Pozostałe kluby nie skorzystały z prawa wskazania kandydatur.

Za ustaloną w końcu kwietnia przez sejmową komisję sprawiedliwości i praw człowieka listą 15 kandydatów na członków KRS głosowało 233 posłów, 224 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Ponieważ w pierwszym głosowaniu nie uzyskano większości 3/5 głosów, która wynosiła 275 głosów, przeprowadzono kolejne głosowanie - jak wskazała marszałek Sejmu Elżbieta Witek - "zgodnie z drugim trybem". Drugie głosowanie zakończyło się takim samym wynikiem, ale uzyskana została bezwzględna większość głosów, która wynosiła 229, i wybór został dokonany.

Do KRS wybrano większość obecnego sędziowskiego składu Rady - 11 spośród 15 sędziów-członków Rady dotychczasowej kadencji. Wśród wybranych znaleźli się sędziowie: Katarzyna Chmura, Dariusz Drajewicz, Grzegorz Furmankiewicz, Marek Jaskulski, Joanna Kołodziej-Michałowicz, Ewa Łąpińska, Zbigniew Łupina, Maciej Nawacki, Dagmara Pawełczyk-Woicka, Rafał Puchalski i aktualny przewodniczący KRS Paweł Styrna. Listę wybranych uzupełniło czworo sędziów: b. wiceminister sprawiedliwości i sędzia NSA Anna Dalkowska, sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza Irena Bochniak, sędzia Sądu Rejonowego w Nowym Targu Krystyna Morawa-Fryźlewicz i sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Stanisław Zdun.

Obecny wybór sędziowskich członków Rady był drugim dokonywanym w tej procedurze przez Sejm - wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Pierwszego wyboru 15 sędziów do KRS Sejm poprzedniej kadencji dokonał 6 marca 2018 r., wybierając dziewięć kandydatur wskazanych klub PiS i sześć - przez klub Kukiz'15, a ówczesne kluby opozycyjne PO, Nowoczesna i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu.

Reforma procedury wyłaniania sędziów do KRS była i jest krytycznie oceniana przez część środowiska prawniczego i polityków. Ich zdaniem, zmiana sposobu wyboru sędziów - członków KRS doprowadziła do m.in. braku niezależności tej Rady od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Organizacja KRS jest też jednym z przedmiotów sporu polskiego rządu z instytucjami europejskimi. (PAP)

autorzy: Piotr Śmiłowicz, Grzegorz Bruszewski

pś/ gb/ mok/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.