Ile dobrego zniosą ludzie. Politycy sądzą, że jeśli więcej będą mówili o osiągnięciach, ich optymizm się udzieli

Jarosław Kaczyński
<p>Politycy u władzy nierzadko sądzą, że jeśli więcej będą mówili o swoich osiągnięciach, ich optymizm udzieli się społeczeństwu</p>Agencja Wyborcza.pl / Fot. Slawomir Kaminski Agencja Wyborcza.pl
20 lutego 2022

Kiedy prezes PiS mówi, że na Polskim Ładzie stracą jedynie „cwaniacy”, premier twierdzi, że w walce z wirusem nie można było zrobić więcej, mam wrażenie, że liderzy obozu rządzącego popełniają błąd podobny do tego, który pozbawił władzy poprzednią koalicję

W jednej z reklam emitowanych podczas ostatniego finału Super Bowl dwóch znajomych spiera się o to, jak jeść mieszankę orzechów. Jeden wygrzebuje je pojedynczo, drugi pcha do buzi garściami. Spór przenosi się do innych stolików w barze, na ulice, w końcu wybuchają zamieszki. Na koniec jeden z przyjaciół komentuje z przekąsem: „Kto by pomyślał, że Ameryka może się tak bardzo podzielić w tak mało znaczącej kwestii”.

Rzeczywistość reklamowa nie odbiega specjalnie od rzeczywistości za oknem. A przynajmniej tej w mediach społecznościowych. Sam niedawno sprowokowałem nie lada spór zamieszczonym na Twitterze wpisem na temat… pomidorów. W lokalnym sklepiku na warszawskim Ursynowie za cztery pomidory malinowe i garść pomidorków cherry zapłaciłem 26 zł. Po powrocie do domu wrzuciłem do sieci zdjęcie mojej zdobyczy wraz z rachunkiem i refleksją, że chociaż media rządowe mogą mi wmawiać, że nigdy nie żyło mi się lepiej, a w Czechach inflacja jeszcze wyższa, to codzienne doświadczenia zakupowe rodzą frustrację. No i rozpętała się mała burza.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.