Większość obowiązujących obecnie obostrzeń w związku z epidemią koronawirusa przedłużono do 25 kwietnia, ale od 19 kwietnia zostały otwarte żłobki i przedszkola. Hotele pozostaną nieczynne włącznie do 3 maja.

Z nieoficjalnych informacji, które pojawiły się wczoraj wynika, że od 26 kwietnia rząd planuje otworzyć:

  • klasy 1-3 w systemie hybrydowym,
  • wielkopowierzchniowe sklepy budowlane, 
  • salony fryzjerskie i branżę beauty,
  • sklepy meblowe

Ma powrócić także możliwość uprawiania sportu na świeżym powietrzu, do 50 osób

"Jutro będzie Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego i faktycznie po tym zespole planowane jest przekazanie informacji na temat obostrzeń" - oświadczył rzecznik rządu we wtorek rano w TVP1.

Müller podkreślił, że ograniczenia będą luzowane wieloetapowo.

Z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z Radiem Zet nie wykluczył, że obostrzenia będą wprowadzane i luzowane regionalnie.

"Dziś i jutro będą trwały intensywne konsultacje. Wydaje się, że jednak pójście w kierunku regionalizacji jest taką naturalną ścieżką w tej chwili, bo jeżeli porównujemy sytuację na Śląsku, gdzie jest największa w Polsce liczba zakażeń do sytuacji na Podkarpaciu, gdzie jest najmniejsza, to są to dwa różne światy pod względem epidemicznym" - ocenił Niedzielski.

Szef resortu zdrowia wskazał, że w pierwszej kolejności priorytetem jest przywrócenie edukacji, a więc powrót do szkół klas I-III.

Zapowiedział, że w dalszej kolejności odmrażanie będą usługi (m.in. branża beauty), handel wielkopowierzchniowy, hotele, a na końcu restauracje i siłownie.

Pytany z kolei o zniesienie obowiązku noszenia maseczek na świeżym powietrzu, zaznaczył, że musi być mała częstotliwość występowania wirusa i można się tego spodziewać bliżej końca maja.

Zdaniem szefa MZ większego luzowania obostrzeń należy spodziewać się bliżej przełomu maja i czerwca.

Również rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował podczas wtorkowej konferencji prasowej, że rozważany jest regionalny wariant luzowania obostrzeń.