Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku, w ramach którego dziewięciu osobom – w tym ośmiu byłym funkcjonariuszom BOR – postawiono zarzuty składania fałszywych zeznań w związku z wypadkiem ówczesnej premier Beaty Szydło w Oświęcimiu w 2017 roku, zostało przedłużone do czerwca.
Poinformował o tym w we wtorek dziennikarzy rzecznik białostockiej prokuratury Zbigniew Szpiczko. Konferencja prasowa, podczas której podsumowane zostały dotychczasowe czynności w tym śledztwie, miała charakter oświadczenia dla mediów.
Zarzuty wobec byłych funkcjonariuszy BOR
Sprawa dotycząca funkcjonariuszy ówczesnego Biura Ochrony Rządu (obecnie Służby Ochrony Państwa) to wyłączony wątek większego śledztwa związanego z wypadkiem w Oświęcimiu; dotyczy on zeznawania nieprawdy i zatajania prawdy podczas składania zeznań – w charakterze świadków – przez ówczesnych funkcjonariuszy BOR co do okoliczności tego wypadku.
Chodzi przede wszystkim o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej. Zeznania funkcjonariuszy BOR były dowodami w śledztwie w Krakowie, a potem w procesie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
Czynności prokuratury i dalszy bieg sprawy
Prok. Szpiczko poinformował we wtorek, że z ośmiu podejrzanych w tym śledztwie ówczesnych funkcjonariuszy BOR, czterech pełni służbę w SOP; w związku z zarzutami są oni zawieszeni w czynnościach służbowych. Dziewiątą podejrzaną osobą jest cywilny mieszkaniec Oświęcimia.
Prokurator dodał, że czynności w tej sprawie trwają, a okres śledztwo zostało przedłużone do 9 czerwca. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu