Wicekanclerz Austrii Reinhold Mitterlehner, uważa, że porozumienie między UE a Turcją w sprawie uchodźców jest zagrożone wobec wzmagającej się fali represji w tym euroazjatyckim kraju po próbie zamachu stanu z 15 lipca i wprowadzeniu stanu wyjątkowego.
Chadecki polityk wyraził zaniepokojenie "podkopywaniem państwa prawa" w Turcji.
Powiedział, że - jego zdaniem - przyszłość porozumienia zawartego przez Ankarę z Unią Europejską, które dotyczy odsyłania z wysp greckich uchodźców na terytorium Turcji, jest niepewna.
W zamian za to Bruksela obiecała Ankarze pomoc w wysokości 6 mld euro i zniesienie obowiązku wizowego dla Turków udających się do krajów UE. Uzależnia to jednak od zreformowania polityki antyterrorystycznej Ankary zgodnie z europejskimi standardami, czego Turcja nie zamierza uczynić.
"Nie jest pewne, czy porozumienie da się utrzymać w obecnej sytuacji" - powiedział w sobotę Mitterlehner wiedeńskiemu dziennikowi "Standard".
"Sprawy w Turcji przybierają niezwykle niebezpieczny obrót. Na razie trudno ocenić sytuację i trudno ją kontrolować" - oznajmił wicekanclerz, który piastuje również tekę ministra nauki i jest liderem mniejszościowej w rządzącej koalicji Austriackiej Partii Ludowej (OeVP). (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu