Szymański o ostrzeżeniech ws. migracji: Włochy nie powinny nikogo wskazywać palcem. Nie tak działa UE

Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański podczas szczytu UE w Brukseli
Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański podczas szczytu UE w BrukseliPAP / Radek Pietruszka
19 lutego 2016

Włochy ostrzegają kraje Europy Środkowo-Wschodniej w sprawie migracji. Premier Włoch Matteo Renzi podczas rozmów na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli miał zagrozić, że państwa naszego regionu mogą otrzymać mniej funduszy z unijnego budżetu, jeśli nie pomogą w walce z kryzysem uchodźców. Chodzi o zastrzeżenia wyrażane krajów Grupy Wyszehradzkiej w sprawie unijnego mechanizmu rozmieszczania migrantów we Wspólnocie.

Minister do spraw europejskich Konrad Szymański uważa, że Włochy nie powinny nikogo wskazywać palcem, a takie wypowiedzi są niepotrzebne. "One wprowadzają taki nastrój, że ktoś tutaj komuś daje pieniądze na drobne wydatki czy dla przyjemności, z uwagi na sympatie lub antypatie, a tak nie działa Unia Europejska" - powiedział Szymański. Jak podkreślił, to nieprawda, że Polska nie wykazuje się solidarnością. "Oferujemy wsparcie Polski i Europy Środkowej tak w zakresie ochrony granic, w zakresie pomocy humanitarnej na miejscu jak i zmian w prawie unijnym, by dobrze odpowiedzieć na kryzys" - powiedział minister. "Radziłbym, żeby wszyscy zwracali uwagę na to, że może nasze odpowiedzialności są niesymetryczne, są nieproporcjonalne, ale one istnieją" - dodał Konrad Szymański.

Włochy są trzecim krajem najwięcej wpłacającym do unijnej kasy, po Niemczech i Francji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.