Rząd Angeli Merkel podejrzewa, że Rosjanie prowadzą kampanię dezinformacyjną wymierzoną w Niemcy. Jak donosi dziennik "Sueddeutsche Zeitung" sprawą mają zająć się niemieckie służby specjalne.
Jak czytamy, rząd Niemiec chce sprawdzić, czy Kreml, wykorzystując swoje służby, stara się wpływać na debatę publiczną w Niemczech. Pojawiły się podejrzenia, że Rosjanie prowadzą kampanię mającą zdestabilizować kraj, a tym samym całą Unię Europejską.
Niemiecki kontrwywiad ma też sprawdzić, czy Kreml stara się współpracować z prawicowymi radykałami w Niemczech. Jak czytamy, taką współpracę widać już we Francji i na Węgrzech. Ilustrując całą sprawę "Sueddeutsche Zeitung" przypomina niedawne zamieszanie wokół dziewczynki rosyjskiego pochodzenia, która zaginęła w Berlinie.
- Bruksela: Szczyt, który ma zatrzymać Wielką Brytanię w UE
- Prokuratura w sprawie Kajetana P.: Procedura ściągnięcia do kraju już się rozpoczęła
- Niemcy są w odwrocie w sprawie wspólnej polityki migracyjnej
- Zasiłki dla Polaków za granicą: Nowy projekt porozumienia UE z Wielką Brytanią trochę lepszy dla Polski
Rosyjskie media przez kilka dni przekonywały, że została ona porwana i zgwałcona przez uchodźców. Doniesienia tego typu wywołały protesty przeciwko imigrantom w niemieckich miastach. Okazało się jednak, że dziewczynka była cała i zdrowa, po prostu uciekła z domu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu