W sobotę umarł Antonin Scalia. Syn emigrantów z Włoch, ojciec dziewięciorga dzieci, był znakomitym, bardzo konserwatywnym sędzią Sądu Najwyższego USA. Oczywiście, rozpoczęły się spory o ciąg dalszy. Warto zestawić je ze sporami o polski trybunał.
SN w USA składa się z dziewięciu sędziów wyznaczanych przez prezydenta. Teoretycznie każdy może być sędzią. Prezydent nie ma określonego terminu, kiedy ma wyznaczyć nowego sędziego. Senat musi zatwierdzić propozycję prezydenta i też nie ma terminu. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, prezydent musi zaakceptować decyzję Senatu. Sędziowie są mianowani dożywotnio, cieszą się kolosalnym prestiżem, ale na ogół zwraca się uwagę na ich wiek w momencie nominacji, żeby ktoś nie był sędzią np. przez pół wieku. I tak Scalia był nim 30 lat. W ostatnich dekadach kilku sędziów zrezygnowało, kiedy wiek ich praktycznie wykluczał.
Republikanie wzywają Baracka Obamę, by zostawił nominację następnemu prezydentowi. To jednak potrwałoby co najmniej rok. Obama zdecydował się więc mianować nowego sędziego, chociaż Senat z przewagą republikanów może tę nominację zablokować. Na pewno odbędą się najpierw dyskretne rozmowy i Obama mianuje sędziego – jak się mówi w USA – liberalnego, ale umiarkowanie. Senat może go zablokować, ale ludzie patrzą, więc nie może to być blokada na zasadzie „nie, bo nie”, a tym bardziej „nie, bo my mamy większość”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.