70-letni Alain Juppe był jednym z najmniej popularnych premierów Francji. Dla odmiany dziś to najlepiej oceniany kandydat na jej prezydenta
FranÇois Hollande’a, Nicolasa Sarkozy’ego i Marine Le Pen w przyszłorocznych wyborach prezydenckich we Francji może pogodzić Alain Juppe. Były centroprawicowy premier, skazany prawomocnym wyrokiem za korupcję, niespodziewanie prowadzi w sondażach.
Wybory prezydenckie we Francji odbędą się wiosną przyszłego roku, więc lista pretendentów jest otwarta. Prawdopodobne jest, że reprezentujący Partię Socjalistyczną Hollande będzie się ubiegał o drugą kadencję, zaś niemal pewne, iż kandydatką prawicowego Frontu Narodowego zostanie jego liderka Marine Le Pen. Najbardziej zacięta będzie rywalizacja po stronie centroprawicy, od ubiegłego roku funkcjonującej pod nazwą Republikanie, gdzie mają zostać przeprowadzone prawybory. Jeszcze niedawno wydawało się, że łatwo je wygra były prezydent Nicolas Sarkozy, ale swoje kandydatury zgłosili też byli premierzy FranÇois Fillon i Alain Juppe. I to właśnie ten ostatni wysunął się na prowadzenie. Według przeprowadzonego na przełomie grudnia i stycznia sondażu ośrodka Ifop na Juppego zamierza głosować 38 proc. wyborców Republikanów, a na Sarkozy’ego – 29 proc.