Lewestam: Bajki dla dorosłych

studia, książka, studenci, studiowanie
studia, książka, studenci, studiowanieShutterStock
30 października 2015

To będzie tekst o Putinie i Kaczyńskim... Ale w ramach dygresji, czy pamiętacie jeszcze szał na stereogramy? To obrazki wyglądające, jakby malował je Jackson Pollock w Microsoft Paint, w których ukryty jest trójwymiarowy wizerunek jakiegoś przedmiotu. Pamiętacie magię, jaką niosły w sobie te „wynalazki” dla nieobytych dzieciaków, których jedynym kontaktem z elektroniką było rysowanie żółwiem w Logo (intelektualiści) albo nawalanie kaczek na Commodore (plebs)? Nie pamiętacie? Że co? Że to była tylko małomiasteczkowa jazda z peryferii, a w Warszawie modne były gumy Turbo, ty słoiku, a w ogóle wracaj, skąd przyszłaś. To ja przepraszam.

1932672-karolina-lewestam-etyk-boston.jpg
Karolina Lewestam etyk, Boston University i Uniwersytet Warszawski

Magia stereogramu jednak istniała i miała wiele źródeł. Po pierwsze, stereogramy nie były dostępne ot tak, za naciśnięciem klawisza enter. Trzeba było je znaleźć, dostać, wydrukować u taty w pracy. Ktoś kiedyś kupił w papierniczym cały katalog takich cudeniek i ten człowiek został bohaterem (fakt, że nie mogę sobie przypomnieć, kto to był, nie tyle neguje jego bohaterstwo, ile jest ogólnym komentarzem do statusu bohatera w czasach popkultury). Po drugie, stereogram nie prezentuje się człowiekowi na tacy, ale domaga się wysiłku wiary, trochę jak u Kierkegaarda. Na obrazku widać tylko maziaki i paciaje, nic więcej; tymczasem wszyscy wokół ciebie zachęcają: no patrz, patrz mocniej, co, nie widzisz? I nagle myślisz sobie: to żart, tu wszyscy robią sobie ze mnie jaja, to kosmiczne drwiny po prostu. I odmawiasz dalszego patrzenia, nie ma przecież nic gorszego od śmieszności. Ale bierzesz obrazek ze sobą i kiedy możesz wreszcie być z nim sam na sam, wpatrujesz się weń tak długo, że wzrok ci się w końcu rozmywa – i dokładnie w tym momencie obraz do ciebie przychodzi. Pojawia się, wyłania, objawia. To może być na przykład twarz albo zwierzę, nieważne, co to jest, ważne jest to, że coś się zmienia, że świat się rozszerza, że nagle – bam! – otwierasz drzwi do innego wymiaru.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png